6 trików (nie tylko łóżkowych), które zapewnią jej orgazm

Droga do kobiecego orgazmu to często droga długa i wyboista, ale warto ją pokonać dla satysfakcji obojga partnerów. A jak nieco ją skrócić i sprawić, by zawsze kończyła się szczęśliwym finiszem?
iStock-844481160.jpg
Sam dobrze wiesz, że doprowadzenie kobiety do orgazmu nie jest łatwym zadaniem. Trzeba się ostro namęczyć, napocić i przede wszystkim – wiedzieć co i w jakiej kolejności robić, by rosnąca przyjemność nagle nie pękła jak mydlana bańka.

Do arsenału klasycznych trików warto jednak dodać sześć nowych, które z pewnością zwiększą szanse na szczęśliwe szczytowanie twojej partnerki. I nawet jeśli nie pomogą, to na pewno nie zaszkodzą. Tym bardziej, że pochodzą one od dr Pam Spurr, brytyjskiej seksuolożki, która z pewnością zna się na rzeczy.

1. Eksperymentuj z porami dnia. Poziom hormonów w kobiecym ciele różni się w zależności od pory dnia, a co za tym idzie – również poziom chęci do łóżkowych igraszek. Spróbuj więc kochać się ze swoją partnerką rano, po południu, wieczorem czy późno w nocy i sprawdźcie, która pora odpowiada wam najbardziej.

2. Nie zapominaj o stymulacji. Wielu facetów ma tendencję do dobijania od razu do ostatniej bazy. Tymczasem seks to nie sprint, tylko wspinaczka wysokogórska. Dla wielu kobiet sam stosunek waginalny to zdecydowanie za mało, by osiągnąć orgazm, dlatego musisz stymulować także inne części jej ciała. Jeśli jednak nie znasz innych kobiecych stref erogennych, możesz zawsze zapoznać się z naszą „mapą kobiety”.

3. Przygotuj jej kąpiel. Albo cokolwiek innego, co pozwoli jej się zrelaksować, bo to właśnie luźna głowa jest jednym z kluczy do odlecenia w łóżku.

4. Nie pozwól jej się zbytnio upić. Niektóre kobiety lubią się wstawić przed uprawianiem seksu, by się zrelaksować i pozbyć wstydu. To błąd, ponieważ alkohol obniża czułość na bodźce i tym samym - oddala od orgazmu. Jeden kieliszek wina będzie w tym przypadku wystarczający. Relaks możesz zapewnić jej w inny sposób (patrz punkt wyżej).

5. Rozśmiesz ją. Wiele kobiet uważa, że poczucie humoru jest absolutnie kluczową cechą u ich potencjalnych partnerów. Cóż, być może instynktownie wyczuwają, że jedną z najlepszych metod na relaks i stymulację jest właśnie śmiech. Jako element gry wstępnej możesz wykorzystać więc łaskotki albo po prostu kilka dobrych żartów. Z pewnością rozluźnią między wami atmosferę i skrócą drogę do celu.

6. Przestrasz ją. Zdaniem dr Spurr to kolejna znakomita taktyka na zbliżenie partnerki do orgazmu. Seksuolożka powołuje się na badanie, w którym dowiedziono, że adrenalina wydzielana podczas „strasznych” sytuacji dodatkowo nakręca seksualnie kobiety i nastraja je do zbliżeń. Obejrzyjcie więc wspólnie jakiś trzymający w napięciu thriller albo wybierzcie się na przejażdżkę roller costerem w wesołym miasteczku, a z pewnością oboje nie zapomnicie przejażdżki, która czeka was potem w łóżku.

Dodał(a): Tomek Makowski/ fot. istockphoto.com Środa 10.10.2018

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)