Czy seks może zastąpić regularne ćwiczenia?

W końcu igraszki łóżkowe bywają nieraz bardzo męczące fizycznie, ale czy wystarczą, by zastąpić regularne wyprawy na siłkę?
iStock-466004131.jpg

Odpowiedź brzmi: to zależy od bardzo wielu czynników. Jak bardzo rygorystyczny i intensywny był to seks? Jak bardzo stosunek przyspieszał twój oddech i tętno w trakcie i po? Jak bardzo twoje mięśnie były obolałe następnego dnia? Wszystkie te aspekty są również brane pod uwagę w mierzeniu efektywności zwykłych ćwiczeń fizycznych, więc taką miarę należy przyjąć też w przypadku seksu.

By więc seks mógł być traktowany jak sesja treningowa na siłce musi przede wszystkim trwać znacznie dłużej niż przeciętnie. Średnia długość stosunku wśród heteroseksualnych par wynosi ledwie 5,4 minuty, a doliczając do tego grę wstępną, ostateczny wynik nie przekracza 20 minut. To zdecydowanie za mało, w końcu w 20 minut na siłowni nie zdążysz się nawet dobrze rozgrzać, nie wspominając już o 5 minutach.

Po drugie, bardzo istotne są pozycje, w których uprawiasz seks. Zwykły misjonarz to jedna z głównych pozycji dla najbardziej leniwych, więc trudno raczej mówić o spektakularnych efektach po takim stosunku. A zatem im bardziej dana pozycja będzie dla ciebie wyzwaniem fizycznym, im więcej partii mięśniowych zaangażujesz w jej utrzymanie i im bardziej zwiększy ona twoje tętno, tym lepiej.

Podobieństw seksu z ćwiczeniami może być jednak więcej, jak np. wpływ obu tych aktywności na mózg. Po wysiłku uwalniane są m.in. takie hormony jak prolaktyna, oksytocyna, epinefryna, dopamina, serotonina czy testosteron, które również pojawiają się w naszych organizmach w trakcie seksu lub dzięki orgazmowi.

Wszystko to oznacza, że teoretycznie możesz zastąpić sesje crossfitu seksem, bo potencjalne korzyści płynące z obu mogą być podobne. Ale czy tak naprawdę powinieneś? Raczej nie, bo osiągnięcie tych korzyści wymaga ogromnego nakładu energii i wysiłku, a przecież seks powinien być przede wszystkim naturalny i sprawiać przyjemność, a nie zmieniać się w wyścig o to, kto będzie miał po wszystkim wyższe tętno i większe zakwasy.


Dodał(a): Tomek Makowski/ fot. istockphoto.com Piątek 07.12.2018