Co mówić w łóżku. Seks poziom wyżej

Seks to nie wyścig, dlatego trzeba rozpocząć powoli. Najlepiej od odpowiedniej rozmowy. Dotarliśmy do badań, na podstawie których stworzyliśmy listę rad, które sprawią, że językiem zaciągniesz swoją partnerkę jeszcze szybciej do łóżka.
Projekt bez tytułu (11).png


Badania zostały przeprowadzone na aktywnych seksualnie osobach z Europy i USA. Zapytano ich o to, w jaki sposób najlepiej rozmawiać o seksie zarówno w łóżku, jak i poza nim. Przybliżamy je w kolejności od najbardziej sprawdzonych do tych, których używamy najrzadziej – co nie musi znaczyć, że są gorsze. W końcu każdy ma inne upodobania.

PITU-PITU
Zacznij od małej pogawędki. Pamiętaj jednak, żeby nie zalać partnerki potokiem słów. Musisz zacząć delikatnie i nie strzelać słowami jak karabin maszynowy. To pozwoli ci sprawdzić, czy w ogóle jest sens wchodzenia głębiej w tego typu gierki. Używaj języka, który sprawi, że twoja połówka będzie czuć się komfortowo. W trakcie zbliżenia lepiej nie eksperymentować z jakimiś ekstrawaganckimi nowościami, bo przecież nie masz pewności, że przypadną do gustu twojej kobiecie. Jeśli trafisz na podatny grunt, to może będziesz mógł użyć języka w bardziej niegrzeczny sposób.
Koniecznie doceniaj i komplementuj starania partnerki. Mów, które z jej zagrywek najbardziej cię podniecają, zarówno te werbalne, jak i niewerbalne. Gdy pokażesz swojej połówce, że jej działania zmierzają we właściwym kierunku, na pewno w końcu dotrzecie razem do tego upragnionego miejsca rozkoszy. Możecie zabawić zabawić w ciepło-zimno.

POMAŁU DO BDSM
Mów swojej partnerce, czego pragniesz, jakie są twoje upodobania. Oczywiście nie zaskakuj jej od razu mocno sprośnymi rzeczami. Na początek lepiej wspomnieć o swoich grzeczniejszych pragnieniach, a jak już się wkręcicie, będziesz mógł przejść do opcji BDSM. Skorzystaj z techniki małych kroków.

TY ŚWINKO
Flirtuj i mów sprośnie do swojej partnerki przy każdej możliwej okazji, nie tylko w łóżku. Oczywiście wstrzymaj się z niemoralnymi propozycjami w miejscach publicznych, gdy wokół są ludzie. Odpowiednie miejsca to np. pusta winda, przymierzalnia, a nawet sala kinowa pod warunkiem, że nie jest zapełniona i nie oglądacie filmu niemego.

NIE BĄDŹ ŚWINIĄ
Pamiętaj, żeby nie myśleć tylko o sobie. Nie możesz być egoistą, bo przecież seks polega na zadowalaniu was obojga. Dlatego musisz też pytać swoją partnerkę o to, czego ona pragnie i oczywiście zaspokajać jej potrzeby. Nie musicie siadać do stołu i robić listy tych rzeczy, po prostu spróbuj to wpleść między inne luźne tematy. 

SPRAWDŹ TEŻ: To może zabić twój seks. Sprawdź czego nie robić

MÓW O MÓWIENIU
Żeby wasza seks-gadka idealnie się kleiła, musicie rozmawiać o niej samej. Analizować, co najbardziej się sprawdza, a co lepiej wyrzucić do kosza. Najlepiej jak oboje wymienicie się swoimi doświadczeniami i ustalicie, co najmocniej was podnieca.

TY... BRZOSKWINKO!
Używaj odpowiednich zwrotów w stosunku do partnerki. Jeżeli nie lubi, gdy nazywasz ją żabcią lub rybką, bo nie chce być kojarzona z oślizgłą kreaturą, możesz spróbować z "księżniczką", "malutką", a jeśli lubi owoce to możesz polecieć nawet z "brzoskwinką". Z kolei gdy atmosfera będzie odpowiednio gorąca, możesz spróbować z bardziej ostrymi, a nawet wulgarnymi przezwiskami. 

CISZEJ!
Na początku radziliśmy, żeby zacząć na spokojnie, ale warto dodać do tego szept. Chyba nic tak nie podgrzewa temperatury, jak czułe słówka wypowiadane zmysłowym i cichym głosem.

Ze wspomnianych wcześniej badań wynika, że respondenci, którzy są seksualnie usatysfakcjonowani, chętniej odbywają seks-gadki i same rozmowy o nich. To chyba najlepszy dowód na to, że językiem można zdziałać cuda. Nawet nikogo nim nie dotykając.

ZOBACZ GALERIĘ: 



Dodał(a): Konrad Siwik / fot. istock Wtorek 25.02.2020