Witaj, laleczko!

Wyobraź sobie kobietę, która nie pyskuje, nie wydziwia,nie gdacze, kiedy sięgasz po piętnaste piwo, i nie protestuje, gdy chcesz pożyczyć ją na noc kumplowi...

lala

John O’Donnell, 40—letni inżynier, wraca po pracy do domu na przedmieściach Londynu. — Cześć, kochanie, naprawiłem samochód — rzuca w drzwiach do Kelly, swojej młodziutkiej żony. Ta odpowiada mu tylko ponętnym spojrzeniem. I tak nie zna się na samochodach. Kelly wygląda jak zwykle, czyli olśniewająco. Idealne wymiary (90x60x90), długie blond włosy i delikatne rysy twarzy. Ubrana w krótką spódniczkę i bluzkę z pokaźnym dekoltem, spod której przebijają apetyczne sutki, siedzi w fotelu przed telewizorem, w ręku trzyma kieliszek wina. Zalotnie mruży do Johna oczy. Nie pyta, czemu spóźnił się, nie sprawdza, czy na garniturze nie ma przypadkiem damskiego włosa. John podwija jej koszulkę, gładzi przez chwilę piersi i bierze ją bez słowa. Raz na fotelu, drugi raz — w wannie. I tak jest codziennie. Do pierwszej awarii. Bo Kelly ma kręgosłup z tytanu, a ciało z silikonu. Silikon przy dłuższej eksploatacji nie wytrzymuje.

DEMIURG
Gdy niespełna 30—letni Matt McMullen w połowie lat 90. zaczął klecić swoją pierwszą lalę ludzkich rozmiarów,  nie sądził, że jego wynalazek zagrozi naszej cywilizacji. Były lider grupy rockowej Chaotic Order chciał stworzyć dzieło sztuki nawiązujące do tradycji pop—artu. Pierwsze jego lalki ważyły 45 kilogramów. Miały stalowe szkielety. Matt nazwał je Real Dolls i założył stronę internetową ze zdjęciami ślicznotek. Od razu odezwali się fani gotowi płacić za lale grube pieniądze, pod warunkiem że będzie można je... chędożyć. Choć pierwsze Dolls miały realistycznie odtworzone narządy płciowe, nie działały
tak, jak chcieliby faceci. Genialny twórca wybił więc trzy dziury: w miejscu waginy, odbytu i ust. Do środka włożył miękkie oprawki i sam sprawdził, czy wszystko działa... Uznał, że działa ekstra i ustalił cenę na 7 tysięcy dolarów.

GŁĘBOKIE UCZUCIA
Cena w pełni oddawała liczne walory sztucznej kobiety. Potwierdził to znany w USA prezenter radiowy Howard Stern. Poddał tygodniowemu pożyciu jedną z Real Dolls. Wrażenia? „Najlepszy seks, jaki miałem w życiu. Przysięgam! Jest lepsza niż prawdziwa kobieta. Zakochałem się w niej!” — wołał na antenie Stern. Lawina klientów zaczęła szturmować stronę internetową Matta. Dziś na forum Real Dolls zarejestrowanych jest 11 tysięcy stałych użytkowników. Wielu traktuje lalki jak partnerki. Kupują im prezenty, rozmawiają z nimi, przebierają, kąpią, razem oglądają telewizję, sadzają obok siebie w samochodzie i jeżdżą na pikniki. — Uwielbiam spać z moją Kimko. Przytulać, trzymać za rękę, po prostu czuć, że jest obok. No i Kimko nie chrapie— mówi Derreck z Detroit w USA. — Gdy przypadkiem nadepnę na nogę Kelly, odruchowo mówię przepraszam. Między nami jest coś więcej niż seks — dodaje londyńczyk John O’Donnell.

DWA PLUS CZTERY
Głębokie relacje między facetami i ich silikonowymi partnerkami postanowiła utrwalić fotograficzka Elena Dorfman. —Skontaktowałam się z 20 facetami w wieku od 28 do 50 lat. Z Niemiec, USA, Francji, Anglii. Był wśród nich pielęgniarz, zawodowy pokerzysta, ale najwięcej inżynierów — mówi Dorfman. Typowy właściciel lalki to rozwodnik lub kawaler. Ale nie tylko. Elena odwiedziła małżeństwo z Kansas City w USA: Warrena i Elinorę oraz ich lalkę Jamie. —Siedziała przy stole. W ręku miała napełnioną do połowy szklankę whisky. Wyglądała perfekcyjnie. Ciągle łapałam się na tym, że traktuję ją jak żywą osobę. W końcu włożyłam jej palec do ust: od razu włączył się mechanizm ssący — relacjonuje Dorfman. Warren kupił swoją pierwszą lalkę, „francuską Lolitę”, bo pierwsza żona nie chciała uprawiać z nim seksu. Lala miała mu pomóc rozładować popęd. —Burdeli bałem się ze względów higienicznych i moralnych — mówi Warren. Seks z lalką wyjątkowo przypadł mu do gustu. Nie spodobał się za to jego żonie. Uznała go za zboczeńca i odeszła. Miłość Warrena do Real Doll akceptuje bez słowa sprzeciwu Elinor. Od dziecka marzyła, żeby mieć lalkę ludzkich rozmiarów. Dzisiaj mają już cztery panny ze stajni Matta. Wszystkie używane.

FATALNE ZAUROCZENIE
Najbardziej odjechanym facetem, którego spotkała Dorfman, był Peter. —Pokazał długą, białą suknię ślubną. Kupił ją dla swojej cizi. Prawdziwa narzeczona go zostawiła i teraz on chce poślubić lalkę. Stworzył jej cały życiorys. Ginger Brook, bo tak ją nazwał, samotna kobieta z Kalifornii, chciała uciec od swojej rodziny. Inna lalka Petera, CJ, miała być podróżującą po świecie prezenterką TV. Trzecia to Sidor, japońska uczennica mająca kłopoty w szkole. Peter zachwala, że w odróżnieniu od zwykłej kobiety lalki nigdy się nie zestarzeją i nie tyją — mówi Dorfman.

TECHNIKA, GŁUPCZE
W świecie Real Dolls nie brak nowinek hi—tech. Założona przez McMullena firma Abyss ciągle ulepsza swoje dzieło. Możesz wybierać spośród 15 gotowych lal (blondynki, brunetki, rude, Azjatki, Murzynki) albo zaprojektować własną. I sam decydujesz o jej rysach twarzy, odcieniu skóry, kolorze włosów, paznokci i rodzaju makijażu. Od ciebie zależy, czy wyrób kobietopodobny będzie miał piersi jak Cicciolina, tyłek jak J.Lo, a usta jak Angelina Jolie. Sam wybierasz gęstość owłosienia łonowego. Możesz też lalkę poddać tuningowi. Za  dopłatą producent wycieniuje silikon tak, by pod bielizną były miejsca jaśniejsze (imitujące opaleniznę). Twa lalka może do ciebie mrugać lub seksownie przymykać oczy. Sterujesz tym za pomocą kabla. Real Doll może też mieć sprawne palce. Fabryka instaluje wierny szkielet dłoni i możesz zginać palce lalki tak jak swoje własne. Dzięki temu Real Doll trzyma w ręku przedmioty, na przykład kufel z piwem.

PRYSZNIC I TELEWIZJA
Inżynierowie z Abbys nie zwalniają. Pracują nad ruszającymi się lalkami. Za najważniejszy uznali ruch bioder podczas kopulacji. Tajemnica sukcesu tkwi w elektrycznym silniczku wmontowanym lali. Seksownie poruszający tyłeczkiem egzemplarz już jest testowany. Powstają też modele, które mówią! Ale i bez tego lalki są tak realistyczne, że właściciele traktują je jak żony. Normalne jest, że silikonowe cudo ma swój pokój i co rano idzie pod prysznic z kochankiem, tak jak w domu O’Donnella z Londynu. Wieczorem jest wspólne oglądanie TV, nawilżanie pochwy lubrykantem i seks. Niektórzy robią dla swoich lal jeszcze więcej. Dan z Kalifornii co weekend wynosi swoje trzy laski (blondynka, brunetka i Azjatka) na taras, „by się opalały”. Robi im zdjęcia w najwymyślniejszych pozach, potem pokazuje je w internecie. Który facet nie chce się pochwalić swoją piękną dziewczyną...

DZIKIE ŻĄDZE
Oczywiście, są prostaczkowie, którzy relacje z lalkami sprowadzają tylko do seksu. Chan, 27—letni Chińczyk studiujący w USA, przekonał rodziców, że nie ma czasu na podrywanie dziewczyn, a popęd musi gdzieś wyładować. Kupili mu więc Real Doll, którą Chan wyzywa od dziwek — lubi tak przed seksem. 23—letni Al z Brisbane w Australii ma dziewczynę Kelly, ale i lalkę. — Oglądaliśmy wczoraj z kumplami pornosa. Wróciłem do domu napalony. Kelly miała akurat okres, wyciągnąłem więc lalę i się wyładowałem — opowiada Al na forum www.dollforum.com.  — Ale lala prawdziwej dupy nie zastąpi. Wywołał tym stwierdzeniem burzę. — Moja lalka nie zastępuje kobiety. Ona jest kobietą! — wali Mike z Cocoa Bay
na Florydzie. — Miałem mnóstwo bab. Co  roku inną. Ale jestem zmęczony ciągłymi kłótniami, kłamstwami, pretensjami. Chciałem kobiety, która nie będzie ciągle kontrolowała mojego życia ani mówiła, co mam robić, w co się ubrać. Dość awantur przy znajomych! I znalazłem taką. W firmie Abbys. I jest mi z nią dobrze — tłumaczy Mike.


PEŁNA OPCJA

Na razie właściciele lalek wymieniają na forum internetowym doświadczenia wstylu „jak tańczyć z lalką” i cierpliwie czekają na rozwój techniki. — Jakie będą lalki za 20 lat? — zapytał kompanów internauta Cyklop z Vancouver w Kanadzie. — Będą się płynnie poruszać, przynosić piwo, będzie można dokupić oprogramowanie „sprzątanie mieszkania”, no i będą dostępne modele o wyglądzie najładniejszych aktorek
i modelek... — odpowiadali internauci. Szczęście jest blisko!



Dodał(a): Janusz Skrzyński Środa 31.08.2011

Komentarze

Wszystkie komentarze (6)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
wiktorek06 (2012-01-10 22:04:17)
real my friend real Zgłoś naruszenie
heniek190 (2011-11-07 19:06:22)
Lepsza natura. Zgłoś naruszenie
dr Jones (2011-11-06 19:14:05)
Lalki nie . Zgłoś naruszenie
CERBER (2011-10-26 17:15:24)
lepeij nie wiedzieć ile to bedzie siana trzeba wydać Zgłoś naruszenie
T_W_I_N_1 (2011-09-01 15:40:30)
tylko za te 20 lat ile taka laleczka będzie kosztować ;) czy ktoś już to policzył ? Zgłoś naruszenie
pojechany (2011-08-31 22:04:34)
związek idealny. idealna partnerka. chyba pora poddać się i zacząć zbierać na lalę :) Zgłoś naruszenie
Komentarze (6)