Czy da się 'zjarać' żelkami z marihuaną? Nowy problem

'Jointa nie zapalę, ale przecież nic mi się nie stanie, kiedy zjem kilka żelków z marihuaną' – takie stanowisko może przyjmować coraz więcej osób. Problem w tym, że 'kilka' często nie odnosi się jednak do sztuk, tylko paczek. Lekarze ostrzegają, że takie z pozoru niewinne przekąski, mogą naprawdę przysporzyć nam kłopotów.
in-a-semicircle-gdd3193937_1920.jpg

Nie chodzi wcale o problem związany z nielegalnością (chociaż to oczywiste, że to też kłopot), tylko o zupełnie przypadkowe 'zjaranie się'. Oczywiście dla osób, które niejednokrotnie sięgały rekreacyjnie po jointa, to nie jest nic poważnego. Gorzej z tymi, którzy nigdy tego nie robili, a chcą spróbować w lżejszej formie, która wcale taka lekka może nie być.
Nowe dane bazują na stanie Illinois w USA, jednak eksperci alarmują, że podobne tendencje pojawiają się także w Europie. Z roku na rok liczby zgłoszeń do Illinois Poison Center znacznie się powiększają. W 2019 roku było ich 487, z kolei w 2020 roku już 743. Po zalegalizowaniu rekreacyjnej marihuany w 2021 roku, liczba ta wzrosła do 855 przypadków. 

Dane są tym bardziej niepokojące, ponieważ przeważająca większość przypadków wiązała się z przypadkową konsumpcją zbyt dużej ilości produktów spożywczych zawierających nielegalne substancje. 

"Prawie w każdym przypadku ludzie nie mieli zamiaru ich jeść lub po prostu nie wiedzieli, co to jest" – mówił dr Michael Wahl, dyrektor medyczny Illinois Poison Center.

Wiele wezwań dotyczyło też dzieci. Nieświadome pociechy sięgały po "słodycze", przez co później dochodziło do ciężkiego zatrucia THC.

Jadalne produkty z marihuaną mają zastępować tradycyjne palenie, co jest korzystniejsze dla zdrowia. Pozornie umożliwiają też kontrolę nad tym, ile jemy, ale to właśnie może być zgubne. Żelki mogą zawierać zmienne ilości THC. Dużo zależy także od masy ciała i tego, jak nasz organizm może zareagować pierwszy raz na taki sposób przyjęcia marihuany lub w ogóle pierwsze przygody z tą substancją.

Dużą popularnością cieszą się ciasta z marihuaną i szereg różnych produktów spożywczych. W Polsce także coraz częściej słyszy się o pieczeniu z ziołem w tle. Nikogo nie chcemy do niczego namawiać, ale może w takiej sytuacji lepiej trzymać się tradycji i sobie... skręcić.


Dodał(a): Konrad Klimkiewicz Poniedziałek 24.01.2022