Czas to pieniądz

Jeśli bardziej niż kurs franka szwajcarskiego interesują Cię najlepsze czasomierze z pięknej Helwecji, zapoznaj się z naszym materiałem. Następnie opróżnij świnkę skarbonkę i ruszaj na zegarkowy szoping
watchART.jpg
Nie masz czasu ani ochoty na dokładne przestudiowanie „Krótkiej historii czasu” Stephena Hawkinga? Nie załamuj się. Wszak nie musisz wiedzieć, co sprawiło, że powstał nasz wszechświat, a w końcu i Ziemia. Wystarczy, byś zrozumiał, że to najpiękniejsza ze wszystkich planet.

A żeby odmierzać czas cudownie upływający w ziemskim raju, starczy, że posiądziesz którykolwiek z przedstawionych przez nas czasomierzy. Absolutnie wszystkie reprezentują doświadczenie wielu pokoleń szwajcarskich zegarmistrzów, a jednocześnie naprawdę odważnie wybiegają w przyszłość, pokazując, w którą stronę zmierza kreatywność najwybitniejszych inżynierów i projektantów.

Pamiętaj – prawdziwy mężczyzna nie oszczędza na zakupie zegarka, wybiera rzeczy wyłącznie najlepsze, najdroższe i najskuteczniej przyciągające uwagę dziewczyn ceniących oryginalność.

MB&F HOROLOGICAL MACHINE NO.4 THUNDERBOLT „FLYING PANDA”

flying_panda.jpg
Erotyczny sen każdego chińskiego milionera, który po godzinach jest ekologiem aktywnie zaangażowanym w ratowanie niedźwiedzi panda. To cudo autorstwa szwajcarskiej manufaktury Maximilian Büsser & Friends (MB&F) posiada automatyczny mechanizm z imponującą 72-godzinną rezerwą chodu. Wykonano je z tytanu oraz białego złota. I to tylko w jednym egzemplarzu! Dlatego cena – 745 000 zł – jest naszym zdaniem okazją roku.

GREUBEL FORSEY GMT

greubel_forsey.jpg
Ta szwajcarska firma słynie z tworzenia niesamowicie skomplikowanych zegarków za kosmiczne pieniądze. Takich jak ta gorąca nowinka złożona z 436 części. W kopercie z białego złota zamknięto m.in. niesamowity tytanowy globus, który kręci się w trybie dobowym, pokazując dokładnie pozycję Ziemi. Podróżników zachwyci wskazanie drugiej strefy czasowej. Producent nie podaje ceny zegarka – poważnych szejków naftowych takie szczegóły po prostu nie interesują.

HUBLOT 2 MILLION € BIG BANG
hublot_2_milion.jpg
Czy to luksusowy zegarek? Wszystko wyjaśnia już nazwa tego cacka wprost od firmy ze szwajcarskiego Nyonu. Posiada ono mechanizm z manualnym naciągiem i pokryty jest 142 karatami brylantów, których szlifowanie zajęło 13 000 roboczogodzin. Cena: 9 000 000 zł.

DEWITT X-WATCH

dewitt_x_watch2.jpg
Tytanowo–stalowy koncept, inspirowany statkami UFO. Jego koperta chroniona jest przez otwierany dwuczęściowy szkielet. Mechanizm autorstwa firmy DeWitt to automatyczna ultraskomplikowana maszynownia złożona z 544 elementów. Cena nie jest jeszcze znana.

ARTYA SON OF THE GUN

artya_son_of.jpg
Postrzelone arcydzieło autorstwa Yvana Arpy, wizjonera szwajcarskiej branży zegarkowej. Przez szkiełko tego zegarka możesz podziwiać prawdziwe pociski kal. 6 mm.  Pasek wykonano z materiału balistycznego. Powstał tylko jeden egzemplarz, wyceniony na 50 000 zł.

ROMAIN JEROME SPACE INVADERS
romain_jeromes.jpg
Oto automat ze Szwajcarii dedykowany kultowej grze wideo z 1978 roku. Jego kopertę zbudowano m.in. z elementów statku kosmicznego wykorzystywanego w misji Apollo 11. W nawiązaniu do roku narodzin gry edycja jest limitowana do 78 sztuk. Jedna z nich może być twoja za 58 000 zł.

AZIMUTH MR. ROBOT
azimut-Mr.-Roboto.jpg
Stalowy zegarek od niesamowicie kreatywnej firmy z helweckiego miasta Biel stylizowany na robota zabawkę popularną na Zachodzie w latach 50. ub. wieku. Posiada automatyczny mechanizm i pokazuje aktualną godzinę w dwóch strefach czasowych. Cena wynosi ok. 17 000 zł.

FRANCK MULLER CT GRAND PRIX
Franck-Muller-Conquistador-.jpg
Oto marzenie każdego metalurga kochającego luksus oraz dizajn: kopertę tego monstrum (wymiary to 48 x 62,7 mm) wykonano z tytanu i ergalu, czyli superodpornej odmiany aluminium, natomiast ręcznie nakręcany mechanizm posiada elementy wykonane z platyny. Cena to 70 000 zł.

Dodał(a): Michał Jośko Piątek 07.09.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Krad (2012-09-08 00:30:15)
Tempus edax rerum... Świetne chronometry, ale ceny zaporowe. Zgłoś naruszenie
Komentarze (1)