1,5 tony trawki w arbuzach

Najważniejsze to nie dać się złapać. Przestępcy potrafią zaskakiwać swoją błyskotliwością w wymyślaniu nowych sposobów, aby oszukać władzę.

więzien.jpg

Dilerzy przechodzą samych siebie w kreatywności jeśli chodzi o przemycanie miękkiego narkotyku.  Prym wiodą przestępcy, próbujący przewozić nielegalny towar z Meksyku do Stanów Zjednoczonych przez granicę z miastem Pharr w stanie Texas.

Tamtejsi celnicy mają pełne ręce roboty i muszą uważać na każdy towar. Słowa towar używam dosłownie, jak i w przenośni. W styczniu 2016 roku przestępcy postanowili przewieźć ponad tonę marihuany ukrytej w transporcie marchewek. Odpowiednie ilości narkotyku zawinięte były w folię koloru czerwonego i wyglądały jak warzywo. Dopiero po rozcięciu okazywało się, że w środku nie ma witamin.
arbuzy.jpg
Początek 2017 roku przestępcy przywitali w podobny sposób. Tym razem jednak zrobili to na większą skalę. Skoro już wiedzieli, że celnicy nie przepadają za marchewkami, sprawdzili ich preferencje w stosunku do arbuzów. W ciężarówce wiozącej te owoce, znaleziono prawie 1,5 tony marihuany.

Sonda

Za rok trawka będzie w:



Narkotyk pakowano w sposób analogiczny. Odpowiednie ilości zawijane były w zieloną folię i niewiele różniły się od prawdziwych owoców. Nauczeni doświadczeniem celnicy nie dali się oszukać i dokładnie sprawdzili ciężarówkę. Takich arbuzów z niespodzianką było aż 390.

Jak już wiemy mieszkańcy Ameryki Północnej lubią przepalać zarobione pieniądze, czyli zamieniać jedne zielone na inne zielone. W tym wypadku celnicy przechwycili narkotyki o łącznej wartości 2,5 milionów złotych. W porównaniu z 217 miliardami, które Amerykanie i Kanadyjczycy wydali na „trawkę” w 2016 roku nie jest to dużo.




Dodał(a): Paweł Zieleń Wtorek 24.01.2017

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)