Blanka Lipińska - naga sesja dla CKM

O Blance Lipińskiej, a przede wszystkim o jej książce „365 dni”, cała Polska usłyszała w lecie 2018 roku. Napisany przez nią erotyczny kryminał, nazywany połączeniem „Ojca chrzestnego” i „50 twarzy Greya”, raczej nie aspiruje do nagrody Pulitzera, ale i tak z miejsca stał się wielkim hitem. Tak jak hitem jest ta sesja dla CKM.
bLANKA-lIPIŃSKA-ckm-OTW.jpg


CKM: Pisarka, która pisze książki ze scenami ostrego seksu i sama jest seksowna…
Blanka Lipińska: To nie ja, bo ja nie jestem pisarką (śmiech). Możesz mnie nazywać autorką książki ze scenami ostrego seksu. Lub krócej: seksowną grafomanką.

CKM: Twoja powieść „365 dni” to superbestseller, ale czytają ją głównie kobiety. Jak zachęcisz do lektury facetów?
Blanka Lipińska: Hmm, mogę podać numery stron, które są godne polecenia panom. To ułatwi wam ominięcie scen miłości, romantyzmu i zakupów. Ale kiedy już waszym oczom ukaże się to literowe porno, proponuję potraktować je jako instrukcję. Mężczyźni nie muszą zachwycać się moją powieścią – ale niech zachwycą się wiedzą, czego w łóżku potrzebują kobiety!

CKM: „Ten dzień” to kontynuacja „365 dni”. Zdradź nam najostrzejszą scenę w tej książce.
Blanka Lipińska: Z perspektywy faceta to ta, w której główna bohaterka chce wsadzić mężczyźnie palec w tyłek... Już widzę oczyma wyobraźni, jak każdy samiec czytający te słowa zaciska zwieracze. A z perspektywy kobiety, najostrzejsza jest scena, w której mężczyzna wsadza jej w tyłek dużo więcej niż palec.

CKM: Nakręciłaś też filmik, hit internetu...

WIDEO Z POWSTAWANIA SESJI ZDJĘCIOWEJ:
blanka-backstage.jpg

Blanka Lipińska: Większym hitem jest kot udający Hitlera, a moje rady, jak dobrze robić loda, to tylko takie delikatne liźnięcie tematu. Głównym przekazem jest to, by cieszyć się z tego, że się to robi. Jeśli Pani weźmie sprawy w swoje usta i oprawi je tak, że Pan dostanie skurczu w stopach – oboje odczują niebywałą satysfakcję. Pani, bo pokazała Panu, kto tu rządzi, a Pan, bo dostanie dokładnie to, po co kazał jej przed sobą klęknąć.

CKM: To może zmieńmy wątek. Jesteś też szefową Ring Girls w federacji KSW. Kręci cię połączenie brutalnych wojowników w klatce oraz delikatnych dziewczyn?
Blanka Lipińska: Pytasz, czy podnieca mnie codzienna praca? Nieszczególnie (śmiech). Za to lubię wyraźne różnice: siłę i kruchość, brutalność i czułość. Kręcą mnie skrajności.

CKM: Szef KSW Maciej Kawulski w wywiadzie dla CKM opisał cię jako „piękną kobietę z męskim charakterem i męską ręką”. Twój komentarz?
Blanka Lipińska: Amen! (śmiech)

CKM: Blondyni czy bruneci?
Blanka Lipińska: Bruneci, ale najlepiej to łysi, więc bez różnicy.

CKM: Blondynki czy brunetki?
Blanka Lipińska: Wszystkie... I rude też, byle były drobne.

CKM: Rzecz, której nikt o tobie jeszcze nie wie?
Blanka Lipińska: Hmm, wybiłam sobie jedynki, kiedy miałam dwa lata. O to chodziło?

SESJA BLANKI LIPIŃSKIEJ W CKM:


imię i nazwisko: Blanka Lipińska
data urodzenia: 22.07.1985 r.
miejsce urodzenia: Puławy
wzrost: 165 cm
waga: 50 kg
wymiary: 90/65/90
ulubione
kompozytor:
Ludovico Einaudi
pisarz: Sylvia Day
sport: kitesurfing
jedzenie: chleb
alkohol: Moët Rose




Dodał(a): CKM.PL / fot.: Miron Chomacki Poniedziałek 03.02.2020