„Nakręciłem sie tak, że chodziłem po wiezieniu i mówiłem, że jestem Andrzejem Kmicicem!" - wywiad ze Szpilą

Najpopularniejszy polski bokser wagi ciężkiej Artur Szpilka o wyższości boksu nad kung–fu (i nad MMA), o psach, którym szyje garnitury, o wyleczonym uzależnieniu do hazardu i nieuleczalnej miłości do jedzenia – oraz oczywiście o swojej kobiecie, która rozebrała sie dla CKM

akpa20180203_obiad_gwiazdy_mb_86304.jpg

CKM: Zacznijmy od zazdrości...
Artur Szpilka: Chodzi ci o pozowanie mojej Kamili w CKM?

CKM: Też.
Artur Szpilka: Kamila jest ładną kobietą, więc czemu nie? Totalny luz. Co z tego, że inni faceci będą patrzeć na nią rozebraną? To i tak wciąż jest moja kobieta!

CKM: Od dzieciństwa trenowałeś różne sporty. W którym mógłbyś odnieść sukces, gdybyś nie był pięściarzem?
Artur Szpilka: W każdym. Była koszykówka, siatkówka, piłka nożna, biegi – i wszędzie szło mi świetnie, bo od małego miałem rewelacyjną motorykę oraz koordynację ruchową. Jednak zawsze najbardziej kręciły mnie sporty i sztuki walki. Miałem dryg do bójek (śmiech).

CKM: Więc zacząłeś trenować boks.
Artur Szpilka:Tak, szczególnie, że na treningach kung–fu człowiek marnował czas na tę całą otoczkę. A boks okazał się o niebo lepszy: mając jakieś 12 lat przyszedłem na pierwsze zajęcia, na których nie było jakiegoś filozoficznego „bla, bla, bla”, tylko od razu sparing. Oberwałem w nos i już wiedziałem, że to jest to!

CKM: Jako 19-latek zdobyłeś amatorskie mistrzostwo Polski w wadze ciężkiej, ale już rok później zaliczyłeś „przerwę w życiorysie”.
Artur Szpilka: Akurat skończyło się ważenie przed kolejną walką. Wracam do hotelu, a tam sześciu kolesi z jednej strony, czterech z drugiej. Myślę: „Coś tu jest nie tak, jakoś dziwnie się gapią”. A po chwili kajdanki na rękach i odsiadka za pobicie. Było, minęło.

CKM: Czemu nie chwalisz się, że w zakładzie karnym stałeś się molem książkowym?
Artur Szpilka: No tak, pochłonąłem tam kilkadziesiąt tytułów. Odwaliło mi zwłaszcza na punkcie „Trylogii” Sienkiewicza. Miałem na tym punkcie obsesje, totalnie zryty beret – myślałem tylko o tym, żeby zabrać sie za czytanie kolejnych stron. Kurwa, nakręciłem sie tak, że chodziłem po wiezieniu i mówiłem, że jestem Andrzejem Kmicicem!

To może czas żebyś został pisarzem? Dziś swoje wspomnienia pisze chyba każda znana osoba...
Artur Szpilka: Jeżeli kiedykolwiek zabiorę się za pisanie książki, będzie to prawdziwa historia mojego życia (...).

To był tylko fragment wywiadu z Arturem Szpilką. Reszta rozmowy z bokserem oraz gorące nagie zdjęcia jego partnerki Kamili Wybrańczyk - znajdziesz w tylko w nowym majowym numerze CKM – już w kioskach!

CKM_05_18.jpg

Kup CKM przez internet: zamawiając prenumeratę na cały rok dostaniesz dwa numery za darmo i dodatkowy prezent gratis. KLIKNIJ TUTAJ.


Dodał(a): CKM/ fot. AKPA Poniedziałek 30.04.2018

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)