Dlaczego siłownia i kac to złe połączenie

Podobno na kaca najlepsza jest praca, zwłaszcza na siłowni, bo wysiłek fizyczny sprawia, że wszystkie toksyny alkoholowe ulatują z ciała wraz z potem. Tyle że nie do końca to tak działa, a trening na kacu może przynieść zdecydowanie więcej szkód niż pożytku.
istock-864565358-d81ec356840a35c0424bb4a7d515e01c_2af4c8.jpg

Być może akurat ty, zdychając w swoim łóżku na kaca, marzysz jedynie o szybkiej i bezbolesnej śmierci, jednak wierz nam, że istnieją na tym świecie tacy szaleńcy, którym nieobca jest idea wycieczki na siłownię o poranku tuż po melanżu. Jeśli przypadkiem zaliczasz się do tej drugiej grupy, to wiedz, że wypacanie alkoholu na siłce wcale nie jest takie dobre, jak może się wydawać. Przekonuje o tym trener personalny Ian Streetz w rozmowie z „The Independent”.

Głównym problemem kaca jest bowiem odwodnienie organizmu, a nadmierne wypacanie płynów tylko to pogarsza. Przez to ćwiczenia mogą wydać ci się dużo bardziej fizycznie wycieńczające – zmęczenie i bóle się tylko nasilą i bardzo prawdopodobne, że napadną cię nudności. Co więcej, kac przyczynia się do naturalnych zaburzeń koordynacji ruchowej, a więc prawdopodobieństwo tego, że sztanga spadnie ci na łeb podczas wyciskania tylko wzrasta.

Poza tym, efekt ćwiczeń na kacu jest żaden. Wszystko dlatego, że alkohol spowalnia proces syntezy białka, przez co budowanie mięśni staje się znacznie mniej efektywne niż normalnie. Po co więc się męczyć, skoro i tak wysiłek na kacu nie przyniesie żadnych efektów? Lepiej jest zastosować tych kilka metod walki z syndromem dnia poprzedniego. Przeczytasz o nich TUTAJ.

Dodał(a): Tomek Makowski/ fot. istockphoto.com Czwartek 28.03.2019