haha;))

Siedzi psychiatra na dyżurze - nudno, cicho, wariaci śpią chyba.... Nagle otwierają się cicho drzwi i wpełza na kolanach człowieczek omotany w coś - w zębach, na rękach, nogach i jeszcze parę metrów tego za sobą ciągnie....
Doktor zagaduje:
- O... żmijka mała do nas przyszła... Co żmijko, jak ci pomóc?
Czlowieczek bulgocze coś i kiwa przecząco głową.
- To może żółwik jesteś? Co? Jesteś małym żółwikiem?
Czlowieczek znów kręci głową...
- To może mały robaczek, co się właśnie wykluwa z kokonu?
W końcu człowiek wypluwa to co ma w zębach:
- Panie, co Pan do cholery z tym robaczkiem! Jestem wasz admin sieciowy, kable rozciągam...!

Ocena:
Dodał: ferguson86 w dniu 2011-09-27
mailto PDF

Komentarze

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
MirekRonin (2011-11-04 15:23:57)
hahahaha. Dowcip dla informatyków :D. Zgłoś naruszenie
ninjaMajonez (2011-11-04 12:33:49)
dobreeeeeeeeee :D Zgłoś naruszenie

Znasz lepsze kawały?

Dodaj dowcip