Uliczne macanki

Ta artystka przeprowadziła najciekawszy performance, jaki od dawna widzieliśmy. Chodziła po ulicach europejskich miast i pozwalała macać swoje piersi lub waginę przypadkowym przechodniom.
wagina.JPG
Taką sztukę to my zdecydowanie lubimy. W tej sytuacji odnosi się to zarówno do samego artystycznego performance’u, jak i do artystki go przeprowadzającej.

No bo to czyż to nie czysta przyjemność znaleźć się przypadkiem na ulicy, po której spaceruje gorąca, obca laska i zupełnie za darmo, bez żadnych konsekwencji, bez wrzasków oburzenia i liści wymierzonych w policzek, i móc po prostu pomacać jej jędrne piersi lub też waginę? I to aż przez 30 sekund! Przecież od niespodziewanego macanka lepszy jest tylko niespodziewany seks.

Cała akcja przeprowadzana była przez seksowną, samozwańczą szwajcarską artystkę Milo Moire, w różnych europejskich miastach, m.in. w Dusseldorfie, Amsterdamie i Londynie (gdzie zresztą została aresztowana) i miała być wyrazem protestu przeciwko serii seksualnych ataków, która miała miejsce w Kolonii na początku roku.



Cel akcji doprawdy szczytny. Mały problem polega jednak na tym, że cały performance odbywał się w czerwcu, a jak wiadomo, ataki w Kolonii miały miejsce w noc sylwestrową z 2015, na 2016 rok. No ale kto by się tam przejmował tym drobnym, półrocznym poślizgiem i aż kłującą w oczy chęcią Moire do zyskania szerokiego rozgłosu. Na pewno nie ona.

No a skoro ona się tym nie przejmuje i pod płaszczykiem walki o prawa kobiet próbuje stać się popularna, to czemu my mielibyśmy się tym przejmować? Przynajmniej ci, co sobie pomacali za darmo, to ich i nikt im tego nie odbierze.




Dodał(a): Tomek Makowski Środa 22.06.2016

Komentarze

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
fotopstryczek (2016-06-25 09:03:36)
Uliczne macanko, ach ta jej flora bakteryjna. Zgłoś naruszenie
Komentarze (1)