Czym grozi brak seksu?

Gdy przestajesz uprawiać seks, pewne rzeczy zaczynają dziać się z Twoim organizmem. Wbrew legendom, nie jest to zanik penisa u mężczyzn lub ponowne wyrośnięcie błony dziewiczej u kobiet, niemniej jednak, brak seksu nie pozostaje obojętny dla organizmu. A oto kilka rzeczy, które się z nim dzieją.
ołówek.jpg
Seks jest świetny – jest jedną z najprzyjemniejszych rzeczy na świecie, jest dobry dla zdrowia, poprawia ogólny nastrój i sprawia, że życie staje się lepsze. Oczywiście dopóki nie przestaniesz go, z różnych względów, uprawiać.

Powody mogą być różne: szwankujące zdrowie, zobowiązania religijne, złamane serce etc. – to wszystko jednak nie ma znaczenia, bowiem niezależnie od tego, jaka jest przyczyna długotrwałego celibatu i tak w jakimś stopniu może on odbić się na Twoim organizmie. O tych negatywnych skutkach opowiedział serwisowi Metro dr Mark Lawton, z Brytyjskiego Stowarzyszenia na rzecz Chorób Seksualnych i HIV.

Czym grozi brak seksu?
Po pierwsze, zaprzestanie regularnego bzykania zwiększa prawdopodobieństwo tego, że popadniesz w depresję i stany lękowe. W końcu za sprawą seksu uwalniane są endorfiny, zwane powszechnie hormonami szczęścia, więc siłą rzeczy odcięcie się od takiego źródła dobrego nastroju może sprawić, że Twoje chęci do życia będą równe zeru.

Poza tym, brak bzykania wpływa także na umiejętność radzenia sobie ze stresem. Równanie jest proste: im mniej seksu, tym gorsza cyrkulacja krwi, a więc i większa podatność na stres.

Kolejną rzeczą jest spadek libido. Powszechnie uważa się, że brak seksu sprawia że stajesz się napalony jak szczerbaty na suchary, tymczasem to nieprawda. Jest dokładnie odwrotnie – abstynencja seksualna powoduje spadek poziomu testosteronu, co z kolei przyczynia się do stopniowego obniżenia pożądania. Przy okazji rykoszetem obrywa Twój penis, który co prawda nie zanika, ale też nie ma specjalnej ochoty, by się podnieść.

W tym wszystkim jest też jeden, teoretyczny pozytyw: im mniej seksu, tym mniejsze ryzyko zarażenia się chorobą przenoszoną drogą płciową. Ale umówmy się, jest wiele innych sposobów ochrony przed zarażeniem, a unikać seksu ze strachu przed wenerami, to tak jak siedzieć całe życie w domu ze strachu przed porwaniem.



Dodał(a): Tomek Makowski Poniedziałek 04.07.2016

Komentarze

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Smile0 (2016-07-05 18:44:24)
ja bym się najbardziej obawiał tych stanów lękowych, leżysz z laską w łózku i nagle masz wrażenie, że coś jest na szafie jak w obecności.. i nic nie podziałasz, nawet jakbyś chciał, bo nie spuścisz z oczu szafy ;) Dlatego jak coś nie działa, to lepiej wziąć iqmana i wrócić do stanu normalnego niż prosić się o patologie Zgłoś naruszenie
Komentarze (1)