5 powodów, by znielubić "50 twarzach Greya". Gwiazdy porno o filmie.

Jeśli Twoja kobieta dała się ponieść owczemu pędowi lub, co gorsza, poniosło i Ciebie – nie ma dla Was ratunku. Straconego czasu oraz pieniędzy nikt Wam nie zwróci. Po fakcie wiesz, że lepiej było zorganizować kolację, bo przynajmniej byś się najadł dobrego żarcia, a nie wstydu, jak reszta ubezwłasnowolnionych facetów wchodzących na seans.
porn-grey-otw.jpg
Ale jeśli Twoja pani jeszcze nie widziała tego ubranego w udawaną namiętność gniota, może przedstawicielki płci pięknej, ekspertki w dziedzinie miłosnych uniesień, będą w stanie ją odwieść od tego. Trzy gwiazdy porno: Nadia Styles, Mercedes Carrera, Nina Elle podają pięć powodów, by znielubić „50 twarzy Greya”.

1. W filmie pojawiają się same stereotypy dotyczące seksu. Panuje atmosfera męskiej dominacji i kobiecej uległości. Sceny są nudne i przypominają lamerskie porno. Jeśli chcesz czegoś mniej staroświeckiego i mizoginistycznego, a bardziej inspirującego i kreatywnego, przejrzyj kategorie, proponowane przez Ninę w 25 sekundzie filmiku.

2. Bilety do kina są drogie, więc dlaczego miałabyś (a właściwie Ty, przyjacielu, fundujesz wszystko w Walentynki) tyle płacić za symulację seksu, skoro możesz zatrzymać to nagranie, zguglować nazwiska bohaterek i zobaczyć jak się robi to, co w filmie jest udawane. Za darmo. I to z lepszymi dialogami. Co prowadzi do punktu trzeciego.


3. Książka jest słabo napisana. Wysilanie się z epickimi opisami orgazmów świadczy o tym, że E. L. James szczytowanie zna jedynie z książek do biologii albo blogów informatycznych. Dziwne i nienaturalne rozmowy nic nie wnoszą do lepszego życia seksualnego.

4. To wcale nie jest seksowne. Czy spodziewaliście się, że pokażą kawałek ciała w kinie, gdzie w sali obok wyświetlane są bajki? Czy nie chcesz zobaczyć więcej? „Gdzie jest k*tas?” – dopytują gwiazdy filmów dla dorosłych. To szaleństwo wstydzić się oglądać porno, a nie czuć wstydu, stojąc w kolejce na „50 twarzy Greya” – grzmią bohaterki.

5. Wspieraj twórców niezależnych i kup bilet np. na film „Boyhood”, który jest monumentalnym osiągnięciem artystycznym (już wcześniej dziewczyny podpowiedziały Ci, że porno w sieci masz za darmo). Tam znajdziesz piękne historie, które dotyczą nas wszystkich.

„OK, bzykajmy się” puentuje Nina. Nas przekonała, kończymy pracę na dziś.







Dodał(a): pinky Poniedziałek 16.02.2015

Komentarze

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
BartWarden (2015-02-19 11:38:25)
Niestety byłem, niestety wydałem, niestety żałuję:( macie rację-gniot... Zgłoś naruszenie
piniu (2015-02-17 17:03:20)
Treść usunięta przez moderatora Zgłoś naruszenie
Komentarze (2)