VW Golf - siódma generacja

Golf jest nieustannie produkowany przez Volkswagena od 1974 roku. Przez ten cały okres na świecie sprzedało się około 30 milionów egzemplarzy, jest to dowód olbrzymiej popularności i zaufania kierowców. W 2012 roku świat ujrzała już siódma generacja i właśnie ją mieliśmy okazję testować.
golf 7 cena

CZY KIEROWCA JESZCZE POTRZEBNY?
Do testów dostaliśmy świetnie wyposażoną wersję z silnikiem Diesla o pojemności 2 litrów i mocy 150 KM. To w parze z 6-biegową skrzynią DSG sprawiało, że autem jeździło się wprost rewelacyjnie.

Volkswagen Golf to auto, w którym świetne czuje się kierowca, ale także pasażerowie. Jest przestronny, wygodny, co więcej we wnętrzu użyto dobrej klasy materiałów. Jego sylwetka również może się podobać. Generalnie Golf sprawia dobre wrażenie. Testowany model zadziwił nas wieloma udogodnieniami. Między innymi opcją masażu w fotelu kierowcy, nie często spotykaną w aucie kompaktowym, z której można korzystać jadąc lub podczas postoju. Samochód rozpieszczał nas także przy parkowaniu – system najpierw pomaga szukać miejsca do zaparkowania, a potem robi to za nas. Po uruchomieniu tej opcji wystarczy, że wybierzemy po której stronie chcemy parkować, a także sposób, tzn. równolegle czy prostopadle. Jeśli czujniki samochodu zdecydują, że miejsca jest wystarczająco dużo, otrzymujemy komunikat o gotowości, zmieniamy bieg na wsteczny, ręce możemy położyć np. na kolanach… swoich lub pasażerki…, a samochód sam zaparkuje. Kierowca oczywiście używa pedałów gazu i hamulca, ale może w ogóle nie zastanawiać się jak i kiedy skręcać, robi to za niego samochód.

Co więcej w czasie jazdy także nas wyręcza. Aktywny tempomat jest niewiarygodnie przydatny zarówno w mieście jak i w trasie. My „bawiliśmy” się nim na autostradzie A1. Zwykły tempomat pozwala na ustawienie stałej prędkości i kierowca nie musi używać pedału gazu. Ale co jeśli zaczynamy się zbliżać do samochodu, który jedzie wolniej?! Testowany Golf i tutaj zastępował nasze reakcje. Radar kontroluje przestrzeń przed samochodem. Ja musiałem wcześniej tylko ustawić jaką odległość chciałbym zachowywać za poprzedzającym mnie samochodem. Kiedy czujniki wykryły przeszkodę samochód sam zaczynał zwalniać. Ja miałem do wyboru, nie reagować i jechać wolniej, licząc, że ten przede mną przyspieszy, wtedy nasze auto także nabierałoby prędkości, aż do wskazanej wcześniej w ustawieniach. Wybierałem opcję wyprzedzania. Wystarczyło, że zmieniłem pas, wiązka radaru wtedy nie wykrywała niczego przede mną i auto samo przyspieszało. Generalnie przez wiele kilometrów nie używałem pedału gazu i hamulca. Jest to niesamowicie wygodne, ale także zdecydowanie poprawiające bezpieczeństwo.



Z kolejnym udogodnieniem spotkałem się w sytuacji, kiedy chciałem do kogoś zadzwonić. Nie musiałem chwytać za telefon i wybierać numeru, stukając w ekran. Wystarczyło uruchomić opcję wybierania głosowego, a następnie wypowiadać komendy, a system robił to, co mu kazałem. Wspomniany ekran, na którym m.in. można było przeglądać wgrane zdjęcia lub używać go do wyświetlania mapy GPS, także był pomocny. Kiedy zbliżałem dłoń - na dole ekranu, jeszcze przed jego dotknięciem, pojawiały się opcje do wybrania. Mogłem z nich skorzystać, jednak kiedy dłoń oddalałem one znikały, a ekran wyświetlał pełną mapę.

Pomyślano także o tym, aby w monecie zatrzymania się np. na światłach nie było konieczności trzymania nogi na hamulcu, przecież to może być męczące zwłaszcza na uniesieniach. W samochodzie ze zwykłą skrzynią automatyczną tak trzeba robić, bo w przeciwnym wypadku samochód się rusza. Dlatego po uruchomieniu opcji Auto Hold - Golf stał, dopiero naciśnięcie pedału gazu zwalniało go z hamulca.

Volkswagen Golf rozpieszczał nas na każdym kroku. Wiedział czego potrzebowaliśmy w danej chwili. Dobrze sprawdzał się w mieście oraz w trasie. Kiedy już po długiej wycieczce upomniał się o paliwo, pokazał również na ekranie stacje benzynowe w pobliżu, a my mogliśmy wybrać jedną z nich i korzystać z wyznaczonej trasy GPS.

Najtańszy Golf Trenline kosztuje 61 790 zł, podstawowa cena wersji testowej, czyli Highline to 101 030 zł, ale jeśli chcemy korzystać z tych wszystkich udogodnień, które testowaliśmy to musimy liczyć się z wydatkiem 137 180 zł.

Dodał(a): Rafał Poniedziałek 19.08.2013

Komentarze

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
adamp76 (2013-08-19 19:26:18)
taki nijaki ten vw. najlepszy był pierwszej generacji z silnikiem 1.5 d Zgłoś naruszenie
Komentarze (1)