Drugi pedał

Testujemy jedyny na świecie kibel z napędem rakietowym!

kibel Sex, Sesje i Męski Styl - uaktywnij się na naszym Fan Page'u

Ciche przedmieście amerykańskiego Minneapolis. Siedzę na wygodnym kibelku. Liczę do trzech, zamykam oczy i pociągam toaletową spłuczkę. Zapłon! Ciąg! Zabójczy podtlenek azotu zaczyna się gwałtowanie spalać. Moja stopa wisi nad złowieszczym czerwonym pedałem... Klik! Ruszam! Jaaazda! Huk, dym, piekło! Nigdy wcześniej te spokojne uliczki nie były świadkami takiego zamieszania. Siedzę z duszą na ramieniu za sterami jedynego na świecie kibla napędzanego rakietowo. Pędzę już 50 km/h. Jeśli policja mnie złapie, wyląduję na dołku za przekroczenie prędkości. Za rozgrzanym klopem podąża Corvette rocznik 1979. Za jego kierownicą — Ky „Rocketman” Michaelson, konstruktor wybuchowego sedesu.


START FLUSHERA
Rocketman konstruuje rakietowe gadżety od 1951 roku, a jego zabawki ustanowiły kilka rekordów szybkości. Był pierwszym cywilem, który umieścił rakietę w przestrzeni kosmicznej. Pracował w branży filmowej jako ekspert od efektów specjalnych i kaskaderskich. Dzisiaj zajmuje się tylko tym, co kocha najbardziej: budowaniem coraz dziwaczniejszych pojazdów. „Zrobiłem ponad pięćset pojazdów — skutery śnieżne, samochody, motory. Przynieś mi cokolwiek, a ja włożę w to silnik” — mówi Ky. Do powstania grzmiącego kibelka przyczynił się jeden z kumpli Rocketmana, który twierdził, że ten nie da rady połączyć sedesu i silnika odrzutowego. Pomylił się ! Po sześciu miesiącach z garażu konstruktora wyjechał SS Flusher— metaliczny sedes, wypożyczony z lokalnego więzienia, zaopatrzony w silnik rakietowy.

DRUGI PEDAŁ
Rocketman wrzeszczy przez otwarte okno Corvette: „Naciśnij drugi pedał, drugi pedał!”. Zamykam oczy. Naciskam pedał. Uwalniam moc 1000 koni mechanicznych. Więcej niż mają bolidy F1. Jezu, a to przecież tylko sławojka! Półtorametrowy pomarańczowy ogień pcha mnie z piekielną siłą naprzód. Huk rozsadza okolicę. Już dawno przekroczyłem setkę, zostawiając daleko w tyle auto Rocketmana. Matko, zaraz narobię w gacie! Na szczęście kibel wypala się i hamuje. Wreszcie staję w miejscu, trzymając kurczowo kierownicę. Ciężko dyszę z przerażenia. Podjeżdża Rocketman. „Nieźle! Ale wpadnij za tydzień. Zaaplikuję trochę nadtlenku wodoru. To będzie pierwszy wychodek jeżdżący 150 km/h!”
W GARAŻU RAKIETOWEGO CZŁOWIEKA
Jaki jeszcze obłędnie odrzutowy sprzęt można znaleźć w warsztacie Ky Michaelsona?

Odrzutowa deskorolka – 250 KM/H 
Ciągle doskonalona konstrukcja została przygotowana z myślą o zawodach deskorolkowców za 35 lat. Będą oni wówczas nie tylko na niej jeździć, ale i latać. Michaelson chce doczepić skrzydełka.

Rakietowy gokart – 320 KM/H
Najszybszy na świecie w swojej klasie. Napędzane hybrydowym rakietowym silnikiem maleństwo potrafi osiągnąć prędkość 320 km/h. To szybciej niż Porsche 911 Turbo. Do setki jest bezpiecznie. Potem należałoby włożyć kask – sugeruje Rocketman.

Skuter śnieżny – 290 KM/H
Skonstruowany na specjalne zamówienie dla jakichś stukniętych Norwegów. Pojazd pali 30 litrów 90–procentowego nadtlenku wodoru w 15 sekund. I to bez husky w zaprzęgu!

Wózek inwalidzki – 136 KM/H
Jak tłumaczy Michaelson: „Mam w sobie jeszcze mnóstwo życia. Ale gdy dotrwam do emerytury, dzięki tej Ślicznotce zamierzam być najszybszym pensjonariuszem w Ameryce”. 

Najszybszy Dragster Świata – 650 KM/H
Potrzebuje tylko 3,22 sekundy, by osiągnąć 650 km/h, co oznacza, że mógłbyś przejechać z Warszawy do Krakowa w 25 minut. Rakietowy wóz jest używany w próbach bicia rekordów szybkości.

LEĆ DO PRACY Z PLECAKIEM RAKIETOWYM!
„Marzeniem każdego faceta jest podpiąć sobie rakietowy plecak i lecieć do pracy jak w filmie »The Rocketeer«” – mówi Ky, wciskając się w swój opatentowany Rakietowy Pas. Jak daleko jesteśmy jeszcze od życia w Świecie z niebem pełnym wesołych, rakietowych chłoptasiów? „Mój jest prawie ukończony – chwali się Michaelson. – Jedynym problemem jest teraz paliwo. Pas spala 30 litrów 90–procentowego nadtlenku wodoru w niecałe 6 sekund. Ale wierzę, że mój sześcioletni dziś syn do swojej pierwszej roboty poleci ubrany w seryjnie produkowany rakietowy pas”. Jak ma na imię jego syn? Rocketman – tak jest napisane w akcie urodzenia.

Dodał(a): ckm.pl Poniedziałek 19.03.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze (6)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
DziADziA (2012-04-16 15:26:30)
nie chciałbym kolizji wtedy zaliczyć:) Zgłoś naruszenie
MirekRonin (2012-03-21 23:19:09)
I tu oficjalnie można powiedzieć, że idzie zes**ać się podczas jazdy! :D Zgłoś naruszenie
mm77 (2012-03-20 10:31:49)
W tym wypadku upadek z kibla może skończyć się tragicznie Zgłoś naruszenie
Krad (2012-03-19 23:55:32)
Koleś ma cała stertę odlotowych zabawek i zabójczych przy tym, Niech gra muzyka i gaz do dechy... Ale Jetpack(plecak rakietowy) rządzi;) Zgłoś naruszenie
dr Jones (2012-03-19 16:57:13)
Przy takich prędkościach upadek na twarz to prawie jak wyrok śmierci Zgłoś naruszenie
MrSzczepan (2012-03-19 11:29:47)
Skuter śnieżny i wózek inwalidzi to musi być mega jazda na czymś takim, zwłaszcza wózek gdzie trzymasz się tylko pewnie oparcia, i upadek na twarz przy takiej prędkości musi być trochę bolesny Zgłoś naruszenie
Komentarze (6)