McLaren 570S Novitec - poprawianie po bogu

Poprawiają takie wózki jak Lamborghini Aventador czy Huracan, Ferrari California, F12 Berlinetta, 458 Speciale, Maserati Ghibli, Quattroporte albo Rolls Royce`y Dawn czy Ghost.
14.jpg
Czy warto próbować ulepszać ideał? Zespół tunerski Novitec zawsze odpowiada na to pytanie twierdząco. Każdy z powyższych wyjeżdżając z fabryki jest już dziełem sztuki, ale Niemcy muszą zrobić je po swojemu.

Ich najnowszym dzieckiem jest McLaren 570S. Auto które Bóg zesłał na Ziemię i powiedział, że powykręca ręce, jeśli ktoś się odważy w nim grzebać. Niemcy włożyli stopery w uszy, by nie słyszeć przekleństw Najpotężniejszego i zaczęli poprawiać ideał.

To, co zmieniło się w nadwoziu, nadaje autu bardziej agresywnego kształtu. Doszło sporo karbonowych dodatków, poprawiono przedni spojler, który zapobiega podnoszeniu dziobu i dociska go jeszcze bardziej, co zapewnia większą stabilność przy dużych prędkościach. Zmodyfikowano też wlot powietrza do komory silnika, by lepiej go chłodzić. Z tyłu pojawiły się końcówki rur wydechowych robione specjalnie pod McLarena 570S, zresztą jak cały układ.



M.in. to zmieniło charakterystykę silnika. Lepsze osiągi to jedno, diaboliczny dźwięk to druga sprawa. Z podstawowego V8 o mocy 646 KM podnieśli ilość kucy do 722. 76 dodatkowych koni uruchamiane jest przyciskiem na hamulcu ręcznym. Dziki temu do setki rozpędza się w 3 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 335 km/h.

MCLaren 570S od Novitec dostał specjalnie kute kapcie 20 i 21-calowe i został obniżony o 30 mm. Jego wnętrze może pokrywać skóra lub Alcantara w dowolnej aranżacji – klient sam wybiera wzór, obszycie, kolor.

Novitec nie podaje ceny pojazdu, ale ceny „zwykłego” McLarena 570S zaczynają się od około 800 000 złotych, więc przynajmniej tyle wypłać następnym razem z bankomatu.




Dodał(a): Paweł Jaśkowski / fot.: Novitec Piątek 09.12.2016

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)