Latający Mini Cooper

Kierowca tego Mini stracił przyczepność, nie opanował swojego samochodu i wykręcił „podwójnego axla”. Kierowcy nic się nie stało, ale pilota hospitalizowano.
mini-crash.jpg
Tor Nurburgring to idealne miejsce na przetestowanie możliwości swoich i swojego auta. Bez konsekwencji można pędzić na złamanie karku. Bez konsekwencji prawnych, bo zdrowotne i finansowe mogą się pojawić, jeśli stery przejmie brawura.

Mini Cooper źle wyszedł z zakrętu i wyniosło go na pobocze pokryte trawą. Tam stracił przyczepność, sunąc naprzód. Po lekkiej kontrze auto ustawiło w kierunku asfaltu, ale w momencie złapania przyczepności, tor jazdy prowadził samochód na barierę energochłonną. Impet zderzenia z bandą był tak silny, że pojazd uniósł się nad ziemię i wykręcił dwa piruety.

Zatrzymał się parę metrów dalej pozbawiony mnóstwa części, a tylne koła złożyły się niczym w DeLoreanie z „Powrotu do przyszłości.







Dodał(a): fisci Piątek 12.09.2014

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)