Koniec bolidu Audi R8 e-Tron

Audi kończy produkcję modelu R8 e-Tron po wypuszczeniu niespełna 100 egzemplarzy. Każdy z nich kosztował około 4 milionów złotych. Powodem jest zaprzestanie wytwarzania platform podłogowych dla aut z silnikiem montowanym podłużnie (MLB) i przerzucenie się na płyty MQB (silnik montowany poprzecznie).
audi-r8-etron.jpg
Zaprezentowany na  Geneva Motor Show 2015 model R8 e-Tron nigdy nie trafił do konfiguratora online, jak reszta modeli producenta. Potencjalni klienci byli kierowani przez dealerów do siedziby koncernu i dopiero tam mogli składać zamówienia.

Pismo „Car and Driver” w swoim raporcie donosi, że Audi mogło wyprodukować więcej egzemplarzy tego modelu, ale najwyraźniej zatrzymało produkcję na poziomie nie przekraczającym 100 egzemplarzy.

Pomysł na elektryczne R8 sięga 2009 roku, kiedy Audi zaprezentowało samochód koncepcyjny napędzany prądem bazujący na pierwszej generacji R8. Koncern przesunął planowaną produkcję na obecną generację tego modelu. Z planowanych dwóch jednostek silnikowych do produkcji weszła tylko ta kierująca moc na tylną oś.



Zachowanie koncernu jest zastanawiające, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę plany Volkswagena dotyczące przestawienia produkcji na samochody elektryczne, zaś samo Audi planuje premierę dwóch modeli elektrycznych w 2018 roku. Posiadanie flagowego supersamochodu w wersji elektrycznej pomogło by w sprzedaży mniejszych modeli. Nie ma w tej chwili informacji czy Audi kiedykolwiek wznowi produkcję modelu R8 e-Tron.

Oznacza to, że przy ograniczonej podaży cena tego samochodu będzie tylko rosła. Właściciele mogą już zacierać ręce, bo zrobili świetny interes. W garażu mają tylnonapędowe R8 na prąd, w którym pierwsza setka pojawia się na liczniku po 4,2 sekundach, o mocy  456 koni mechanicznych, auto rozpędza się do 200 km/h, przy zasięgu ok. 450 km, a ten dziwny dźwięk jaki dobiega z ich garażu, to odgłos rosnącej wartości ich samochodu.




Dodał(a): Robert Dzięgielewski Wtorek 18.10.2016

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)