Jeep Wrangler Unlimited Rubicon

Jego pierwowzór, Willys MB - potocznie nazywany mianem Jeep, pomógł pokonać Niemców i wygrać II Wojnę Światową. Tak przynajmniej twierdził Dwight D. Eisenhower, Naczelny Dowódca Alianckich Ekspedycyjnych Sił Zbrojnych w latach 1943-45.

rubikon otwarcie.jpg
Facet musiał wiedzieć co prawi, bo jak odmówić racji komuś, kto pełnił tak ważną funkcję w wojsku podczas wojny, a do tego w 1953 został prezydentem USA. Na szczęście teraz żyjemy w czasie pokoju i takie samochody mogą nam służyć do zupełnie innych celów.



PRZEKROCZYĆ RUBIKON

Testowany model to 4 drzwiowy model Unlimited w wersji Rubicon. Unlimited to odejście od tradycyjnego, dwudrzwiowego nadwozia. Jest pewnego rodzaju ukłonem w stronę kierowców, którzy potrzebują większe auto niż dotychczasowy Wrangler. Ale jeśli myślicie, że miałby sobie gorzej radzić w terenie niż jego „mniejszy” brat, to jesteście w błędzie! Szczególnie jeśli mowa o wersji Rubicon.
Tu przychodzą mi na myśl słowa Cezara „kości zostały rzucone” wypowiedziane w chwili przekraczania rzeki Rubikon, kiedy rozpoczynał wojnę domową z Gnejuszem Pompejuszem. Przekroczyć Rubikon to symbol nieodwracalnej decyzji. Ale koniec już tej nomenklatury wojennej. Dla mnie Rubicon to przekroczenie pewnych granic, o których pokonaniu inne samochody mogą tylko pomarzyć. Naturalnym środowiskiem, w którym Jeep Wrangler Unlimited Rubicon czuje się najlepiej to teren. Im trudniejszy tym lepiej.

Czy daje komfort kierowcy i pasażerom? Niekoniecznie. Siedząc  w tym samochodzie nie marzy się o długiej podróży czy nawet o wygodnej przejażdżce po mieście. Czy ma nowoczesne wnętrze? Mimo bogatego wyposażenia nie epatuje nowoczesnością w postaci niezliczonych podświetlanych przycisków, pokręteł i wyświetlaczy. Czy jest pakowny? Bagażnik ma całkiem spory, ale nie przeliczam go na ilość wymuskanych walizek czy toreb podróżnych. Wszystko co może przydać się podczas wypraw offroadowych z pewnością się zmieści. Jakie ma osiągi? To bez znaczenia, nie interesowało mnie jak szybko rozpędza się do 100km/h czy jaką maksymalną prędkość może osiągnąć. Dla porządku tylko podam, że testowy model wyposażony był w silnik Diesla o pojemności 2,8 i mocy 200 koni mechanicznych oraz 5-biegową, automatyczną skrzynię biegów. Ten samochód ma wyglądać na twardziela i takim właśnie być w błocie, na wzniesieniach, w wodzie, w śniegu i wszędzie tam gdzie inne samochody nawet się nie zbliżą.


SAMOCHÓD DO ZADAŃ SPECJALNYCH
Kiedy odebrałem ten samochód do testu był czysty jakby dopiero opuścił myjnię. Przyznam szczerze, że czułem pewien rodzaj obciachu jadąc nim po ulicach. Błyszczał, lśnił i wyglądał jak szpanerski terenowy wóz na miasto. A tego rodzaju blichtr mu nie przystoi. Nie wypada, aby takie auto było czyste. Cały czas myślałem, gdzie znajdę odpowiedni teren, w którym potwierdzę jego legendarne możliwości i przy okazji „złapię” trochę błota na karoserię. Znalazłem. I powiem, że przyjemność z takiej jazdy jest nieoceniona. Jego wielkie koła, napęd na obie osie, sztywne mosty napędowe, blokada mechanizmów różnicowych czy elektronicznie rozłączany stabilizator sprawiają, że Jeep Wrangler Unlimited Rubicon radzi sobie z niemalże każdym terenem. Nawet bez dużego doświadczenia z jazdy takimi samochodami, poradziłem sobie z błotem, głębokimi koleinami pełnymi wody, stromymi podjazdami z błotno kamienistą nawierzchnią. Jeep jechał jak natchniony. Kilka razy stawał w błocie, buksując kołami, ale odpowiednie operowanie pedałem gazu i kołem kierownicy sprawiało, iż po kilkudziesięciu sekundach wydostawał się zostawiając za sobą rozbryzgane błoto.

Ze wspomnieniami po takiej jeździe i z mnóstwem błota na karoserii, mogłem z wielką przyjemnością wrócić na miejskie ulice, prezentując tego „potwora” w odpowiedni dla niego sposób.  To legendarne auto, które jako jedno z niewielu na świecie zmienia wygląd nieznacznie. Oczywiście podąża za zmianami, oferuje coraz to nowocześniejsze rozwiązania, ale zachowuje swój charakter. Jego charakterystyczny grill i okrągłe oczy patrzą z wyższością na inne samochody, które tylko aspirują do grona aut terenowych.


Dodał(a): Rafał Wtorek 14.02.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze (4)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
szczepan0815 (2012-04-21 11:22:59)
wjedzien wszedzie to grunt Zgłoś naruszenie
dr Jones (2012-02-15 10:37:08)
Jest kawał samochodu i historii , Zgłoś naruszenie
mm77 (2012-02-15 10:36:10)
To jest klasyka gatunku , nie powinien zawieść w terenie Zgłoś naruszenie
wiktorek06 (2012-02-14 23:32:23)
ciekawe autko i ciekawe możliwości terenowe - polecam jazdę próbną Zgłoś naruszenie
Komentarze (4)