Czołg przerobiony na gaz

Dajcie Polakowi dowolny pojazd, a zamontuje w nim instalację gazową. Ta kąśliwa uwaga nigdy nie była jednak tak prawdziwa, jak teraz. Ci goście zamontowali bowiem LPG w… czołgu.
czołg.JPG
Pamiętam jak kiedyś w internecie zobaczyłem ogłoszenie o tym, że facet sprzeda jeden z nowszych modeli Forda Mustanga przerobionego na gaz. Myślę sobie: „profanacja!”. Takie auto „wpuszczać” w gaz? Ja rozumiem, Mustang ze swoim wielkim silnikiem żre tyle paliwa co myśliwiec F-16, ale na litość boską, przecież ktoś, kogo stać na taką furę, prawdopodobnie ma też kasę na to, by ją zatankować, nie trzeba zaraz instalować w niej gazu.

Ok, mimo wszystko to jednak byłem w stanie jakoś zrozumieć i przełknąć. Ceny paliwa, oszczędność, te sprawy. Ale ja się pytam, po co montować instalację gazową w czołgu?

A dokładnie to zrobiło kilku amatorów militarów, która zainstalowała zbiorniki na LPG w czołgu T-55 Merida. Cały proces przemiany pojazdu zaś udokumentowano na filmie i wrzucili na YouTube.



I tymże sposobem otrzymaliśmy najbardziej nieprzydatną i irracjonalną przeróbkę, jaką mogliśmy sobie tylko wyobrazić. Montowanie instalacji LPG w czołgu jest bowiem trochę jak kupowanie laptopa Apple po to, by zainstalować w nim Windowsa – nie ma kompletnie sensu.

I fakt, że jest to pierwsza na świecie taka maszyna, wcale nie sprawia, że jako Polacy mamy się czym szczycić. Rzekłbym, że jest wręcz przeciwnie – oznacza to bowiem, że nikt od czasu powstania czołgów nie wpadł na tak poroniony i pozbawiony sensu pomysł, by przerabiać któryś z egzemplarzy na gaz. I smutne jest właśnie to, że to Polacy stali się pionierami w tej dziedzinie.

AKTUALIZACJA z dnia 23.06:

Skontaktowali się z nami twórcy tego oryginalnego czołgu i dodali kilka uwag odnośnie do tekstu.

1. Instalacja została zainstalowana nie przez "amatorów militariów" a przez firmę AC S.A., producenta systemów LPG/CNG marki STAG, w ramach wsparcia VI Pikniku Militarnego w Ogrodniczkach koło Białegostoku.

2. Firma AC S.A. wzbogaciła czołg T-55 Merida także o dodatkowe atrybuty: sterownik STAG Diesel 8 cylindrów, dwa reduktory STAG R02, dwie listwy wtryskowe STAG AC W02 BFC i dwa 120 litrowe zbiorniki LPG. Dzięki temu, możliwe było nie tylko obniżenie kosztów eksploatacji czołgu o 20-25%, ale również obniżenie emisji cząstek stałych (sadzy).


ZOBACZ TEŻ AMERYKANINA ZA KIEROWNICĄ MALUCHA: 

Nie tylko Polacy kochają Malucha :) U.S. Embassy Warsaw props!

Opublikowany przez AutoStuff na 23 czerwca 2016



Dodał(a): Tomek Makowski Wtorek 21.06.2016

Komentarze

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Emil86 (2016-06-28 08:13:33)
Pomysł irracjonalny, z powodu nie tyle instalacji co zbiorników paliwa.
Wyobrażam sobie że na polu bitwy, zbiorniki z gazem były jedynym i podstawowy, łatwo widocznym celem dla przeciwnika.
Zazwyczaj uszkadza się silni, gąsienice aby unieruchomić cel. Zgłoś naruszenie
Komentarze (1)