Aston Martin Vulcan - tylko 24 sztuki!

Aston Martin wypuszcza ultra sportowy bolid, którym będzie można poruszać się wyłącznie po torze. Mało tego, właściciel nie będzie miał go na własność, a będzie on garażowany w stajni koncernu i udostępniany na każde żądanie. Powstaną 24 sztuki tego modelu.
aston-martin-vulcan.jpg
Aston Martin Vulcan to bezpośredni konkurent Ferrari serii XX i McLarena P1 GTR. I tak jak ten pierwszy, będzie garażowany w siedzibie firmy i udostępniany na żądanie właściciela. Jednak szczęśliwy posiadacz nowego bolidu musi najpierw przejść serię szkoleń, zanim wsiądzie za kółko. Najpierw teoria, później praktyka kurs przypominać będzie ten, jaki każdy kierowca przechodzi zanim dostanie uprawnienia do prowadzenia pojazdu.

Wszystko dlatego, że będzie to potwornie mocna bestia, najsilniejsza z całej stajni Aston Martin. 7-litrowy silnik V12 pod maską skrywa minimum 800 koni mechanicznych. Specyfikacje techniczne Aston Martina Vulcan mogą się różnić w zależności od preferencji nowego właściciela. Większość elementów w tym bolidzie będzie szyta na miarę i dostosowana do potrzeb i fantazji kierowcy. Pewne jest, że napęd na tylną oś przekaże 6-biegowa sekwencyjna skrzynia biegów.



Nadwozie i elementy wnętrza w większości wykonane będą z włókna węglowego, łącznie z kokpitem w formie monokoku. Zawieszenie skonstruowano od nowa specjalnie dla tego pojazdu i ma utrzymać auto na torze nawet przy największych przeciążeniach. Bezpieczeństwa pilnować także będą potężne hamulce węglowo – ceramiczne.

Aston Martin Vulcan, inspirowany modelem DP-100, wyprodukowany będzie jedynie w 24 egzemplarzach, a pierwsze z nich będą dostępne dla właścicieli od początku 2016 roku. Wtedy będą mogli je obejrzeć, dotknąć, ale kluczyków do nich nie dostaną. Najpierw muszą zdać egzaminy.

Aston Martin Vulcan zostanie oficjalnie zaprezentowany podczas Geneva International Motor Show 2015 startujących 3 marca.  







Dodał(a): Rich Giański Czwartek 26.02.2015

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)