Arabski drift

Saudyjczykom nie brakuje fantazji, tej motoryzacyjnej. Wypasione fury powlekane złotem i ewolucje na miarę naszego mistrza - Macieja Polodego
arab drift.jpg

King Al-Fawaz to najbardziej znany i szalony drifter w Arabii Saudyjskiej. Sławę zdobył jednak nie na torach i zawodach w ślizganiu się po asfalcie, a na publicznych drogach i do tego kradzionymi samochodami. Bo kto by narażał swoje ukochane, dopieszczone lexusy żeby je tyrać po lokalnych szosach?

Nierzadko auta rolują poboczem lub wylatują w powietrze. Układ jezdny, geometria kół, hamulce i inne elementy auta są wtedy narażone na ekstremalne przeciążenia, więc auto nadaje się do gruntownego remontu. O ile ma jeszcze cztery koła i da się je odpalić.


King Al-Fawaz przygotowywał się właśnie do kolejnego popisu, który później mógłby umieścić w sieci. Wynajął auto oraz dom, w którym przygotowywał się do driftu. Policja drogowa ze stolicy Arabii Saudyjskiej – Riyadh – otoczyła dom, a stuntmana wyprowadziła w kajdankach.

Za kradzieże i sprowadzanie niebezpieczeństwa na innych odpowie przed sądem. Zapewne trafi do więzienia, a tam poczuje zupełnie inny rodzaj poślizgu.



Zrób sobie wózek driftowy!

Dodał(a): carlo Niedziela 22.07.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
dr Jones (2012-07-22 17:43:07)
Dobrze mówisz dobry drift kradzioną furą , ale to będzie adrenalina zwłaszcza , że te fury są bajońsko drogie Zgłoś naruszenie
Krad (2012-07-22 00:55:12)
Wachy mają w bród, zielonych mają w bród(przynajmniej szejkowie) to niektórzy szaleją na całego... nie kiedy kosztem innych;) Dobre drifting kradzioną furą, dzieje się na bliskim wschodzie Zgłoś naruszenie
Komentarze (2)