800 tys. euro za naprawę auta

Ciężko jest lekko żyć. Zwłaszcza kiedy rozbijasz zabytkowego Mercedesa 300 SL Gullwinga z 1956 roku. No, ale od czego są firmy ubezpieczeniowe…
rozbity Mercedes 300 SL Gullwing

35 - letni Konstantin Sixt rozbił wartego fortunę zabytkowego Mercedesa. Zdarzenie miało miejsce podczas rajdu Mille Migglia gdzie poszedł na czołówkę z kierowcą BMW. W wyniku zdarzenia w Mercedesie ucierpiało zawieszenie, karoseria oraz część silnika. Na całe szczęście nic nikomu się nie stało. Oprócz auta oczywiście.

Jak oszacowali eksperci naprawa kosztować będzie ... 800 tysięcy euro, czyli grubo ponad trzy miliony złotych! Dlaczego tak drogo?

belka_autostuff.jpg

Po pierwsze naprawę tego modelu przeprowadzić może kilka zakładów na świecie. Mechanicy muszą być specjalnie w tym celu przeszkoleni. Po drugie, to do naprawy auta muszą posłużyć oryginalne części. Żadnych odpowiedników czy podróbek! Przecież gdyby użyto nieoryginalnych części jego cena drastycznie by spadła. Model ten to jedno z najdroższych zabytkowych aut świata! Gullwing potrafi kosztować aż 1,5 mln euro!


Spokojnie, facet na zawał nie zejdzie. Koszt roboty pokryje ubezpieczenie.



Dodał(a): night driver Środa 21.05.2014

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)