Wygraj bilety na koncert grupy Moderat!

Klub Basen zaprasza na koncert gigantów niemieckiej elektroniki - grupy Moderat, a CKM.PL rozdaje wam bilety na to wspaniałe muzyczne wydarzenie!
Moderat_byOlafHeine.jpg

ROZWIĄZANIE KONKURSU

 Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia! Bilety ma koncert zespołu Moderat wygrywają: Żaneta z Warszawy, Dawid z Warszawy, Wojtek z Piaseczna i Justyna z Poznania. Zwycięzcy zostali poinformowani o wygranej mailowo. Gratulujemy!


Już za niecały miesiąc, a dokładniej 02.02.2014 będziemy mieli okazję uczestniczyć we wspaniałym koncercie gigantów niemieckiej elektroniki - grupy Moderat, organizowanym przez warszawski klub Basen. Z tej okazji mamy dla was 4 bilety, które możecie wygrać w naszym konkursie. Wystarczy, że odpowiesz na nasze pytanie, a jeden z nich może trafić właśnie do ciebie! Jak zwykle nagrodzimy autorów najlepszych i najbardziej zaskakujących odpowiedzi!

DLACZEGO CHCESZ WYGRAĆ BILET NA KONCERT GRUPY MODERAT I DLACZEGO POWINNIŚMY WYBRAĆ WŁAŚNIE CIEBIE?

Na odpowiedzi czekamy do 19 stycznia 2014 roku włącznie.

Wszystkie wpisy z kont powiązanych ze sobą zostaną zdyskwalifikowane.



Przypomnijmy, że supergrupa Moderat powstała ze zderzenia osobowości i talentów duetu Modeselektor oraz znanego jako Apparat Saschy Ringa. Pierwszy wspólny longplay trójki muzyków ukazał się w 2009 roku uzyskując bardzo szybko miano jednego z najciekawszych elektronicznych albumów ostatnich lat.
Na kolejny album - Moderat II, który muzycy zaprezentują na koncercie w Basenie, trzeba było czekać aż 4 lata.



MODERAT
02.02
Start: 20:00
Bilety: 100/120pln;
Miejsca sprzedaży:  ebilet.pl, ticketpro.pl, muno.pl, eventim.pl, evenea.pl
Organizator koncertu: Basen


Dodał(a): Karolina Pękalska Wtorek 07.01.2014

Komentarze

Wszystkie komentarze (12)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Alfons (2014-01-19 23:02:37)
Bilet na koncert wspomógłby mnie w moim noworocznym postanowieniu, aby oszczędzać siły, zdrowie, fundusze, reputację , dobre zdanie o samej sobie i uszy, odpuszczając cotygodniowe wyjścia na rzecz wartościowych kulturalnych wydarzeń, wzbogacających wnętrze, poszerzających horyzonty muzyczne, a wysokim poziomem zapobiegające moralniakom nazajutrz. Koncert Moderata bez wątpliwości wpisuje się w tę kategorię. Za pomoc na ten zbożny cel, Boziu zapłać. Zgłoś naruszenie
ZanetaZ (2014-01-19 18:02:05)
Chce wygrać bilet na Moderat gdyż naukowo udowodniono, że Moderat od tyłu oznacza Taredom i ma tylko jedną literkę mniej od słowa Smoleńsk. Nie chce snuć teorii spiskowych, ale jasno wynika z tego, że bilet powinien trafić do mnie. Zgłoś naruszenie
amy (2014-01-19 17:58:20)
Zakładam, że każdemu równie mocno zależy na wygranej tego biletu, zwłaszcza dlatego, że nie rady go już kupić, więc bez wątpienia jest to gra warta świeczki. Z góry przepraszam za gorzkie żale, ale wejściówkę potraktowałabym jako formę rekompensaty. W Notting Hill była taka scena, w której ostatni kawałek ciasta, na pociechę, miała dostać osoba z najsmętniejszą historią. Dla mnie takim ciastkiem, ba, nawet i tortem z wisienką, byłby koncert Moderata. Z powodu moich osobistych dramatów nie dojechałam na niego na TNM festiwal, bo zwyczajnie nie czułam się na siłach, aby beztrosko się tam bawić. Wiedziałam, że wówczas nic nie poprawi mi humoru i na szybko, z bólem serca musiałam pozbywać się swojego karnetu. Po upływie pół roku staram się złe wspomnienia wypierać tymi dobrymi, więc uważam, że muszę sobie ten koncert odbić, a z kupnem biletu zaspałam, bo nie wiedziałam jak potoczy się moja sesja. A wiadomo, że chętnie popławiłabym się w środku zimy w warszawskim Basenie przy tych wspaniałych elektronicznych dźwiękach ;c Jeszcze 3,5 roku temu nie znałam twórczości Moderata. Objawienia doznałam stojąc w tłumie fanów Radiohead w oczekiwaniu na ich występ. Wcześniej wydawało mi się, że nie jest to dobrze dobrany support, ale w jednej chwili zrozumiałam jak bardzo się myliłam. W okropnym skwarze skupienie uwagi poznańskiej widowni było nie lada wyzwaniem. I temu wyzwaniu podołali wyśmienicie, prezentując iście późno-kraftwerkowe kompozycje. A na nowej płycie, słuchając "Gita", czy "Versions" wyraźnie można poczuć dotyk Thoma Yorke'a. Nie ma się tu czemu dziwić, bo to przecież jego ulubieńcy. Jednak porównując ich kompozycje sprzed kilku lat do tych najnowszych, wydaje się, że syntezatorowy chłód został ocieplony o wiele, wiele stopni. A zapętlanie "Last Time" ogrzewa mnie w tą zimę. Zgłoś naruszenie
dominoxx (2014-01-18 20:02:09)
Moderat poznałem kilka lat temu w pięknych okolicznościach - festiwal Audioriver.
Był to jedyny koncert w moim życiu, który mnie totalnie wyrwał z rzeczywistości.
Nowej płyty jeszcze nie słuchałem, bo chcę się poczuć podobnie jak wtedy, gdy do moich uszu dobiegały nieznane, kosmiczne dźwięki a ja dzięki nim unosiłem się tuż nad ziemią; i uczucie oszołomienia po występie.
Marzy mi się powtórka tej magicznej nocy. Liczę, że i tym razem panowie z Moderat wywołają we mnie ten psychodeliczny, narkotyczny stan...
(a bilet od CKMu to marzenie pomógłby spełnić) Zgłoś naruszenie
Nahtaivel (2014-01-18 14:42:21)
Moderat od samego początku istnienia, od wydania pierwszego longplaya, nieustannie mnie zachwycał. Trafiając do moich uszu, analizowany setki razy - chwytał za serce. Wiele osób pyta, jak "zwykłe syntezatory" mogą chwytać za serce i wywoływać jakiekolwiek emocje? Otóż mogą. W połączeniu z wokalnymi samplami Saschy Ringa - wyrywają z butów, uskrzydlają. Wyszukane i kreatywne połączenie minimalu, nu-rave'u i ambientu zwróciło moją uwagę do tego stopnia, że oba albumy Moderata uplasowały się w czołówce mojego Top-10 albumów współczesnej muzyki elektronicznej. Uznaję je za istny muzyczny majstersztyk i przejaw geniuszu Saschy, Gernota i Sebastiana. Efekt współpracy Apparata i Modeselektora działa na mnie jak sok jabłkowy na muszkę owocówkę, wciąga i odurza za każdym razem kiedy zacznę go słuchać, zatapiając po uszy w ich brzmieniach a oderwać mnie może od słuchania tylko granat rzucony pod nogi. Jeśli zaś mowa o koncercie, to w 2009 magazyn Resident Advisor, wybrał koncertową twórczość trio jako Live Act roku !!!! Tym bardziej mam ogromną ochotę na ten event, gdyż w moim mniemaniu ekipa z Berlina stoi ponad wszelakimi rankingami, miażdży wszelkie schematy i wyznacza nową drogę elektroniki. Album "Moderat" jest swoistym numerem jeden, soundtrackiem mojego życia. Traktuję go bardzo sentymentalnie i osobiście, gdyż towarzyszy mi każdego dnia, będąc dopełnieniem sytuacji, odzwierciedleniem emocji, muzycznym tłem codzienności, lekiem na całe zło. “Dwójka” z kolei zupełnie odmienna, z wyeksponowaną rolą Saschy Ringa sprawia, że kumulacja pozytywnych emocji sięga zenitu. Uwielbiam tę moderatową melancholię. W związku z powyższymi argumentami kochany CKMie, pozwól mi uczestniczyć w koncercie. Przenieś mnie do Basenu i spraw by urzeczywistniły się moje kilkuletnie marzenia i oczekiwania związane z chłopakami z Berlina. Pozwól mi pływać w dźwiękach "Seamonkey", przeżyć katharsis przy "Rusty nails", płakać ze szczęścia na “Bad Kingdom” i balansować między jawą a snem słuchając nowo wydanego, onirycznego “Last time”. Jestem przekonany, że uczestnictwo w tym koncercie będzie miało dla mnie wymiar transcendentalny, ustanawiając to wydarzenie momentem przełomowym w mojej przygodzie z Moderatem, o którym będę pamiętał do końca życia. O Was, ekipo CKMu też nie zapomnę, jeśli przyznacie mi tę wejściówkę ;) Zgłoś naruszenie
Tank89 (2014-01-15 13:32:22)
Gdyby nie grupa Moderat nadal tkwiłbym w muzycznym maraźmie, szturchany niczym uczniak w brlyach przez dźwięki electro-hałsowej kakafonii.
Gdyby nie grupa Moderat wciąż katowałbym swe uszy stylem a la kolorowe teledyski idące raz za razem,niezmordowanie w posępnym, wietnamskim bistro.
Dzięki grupie Moderat odkryłem, że wygenerowany na potencjometrach analogowy bejslajn potrafi być czuły bardziej niż pijane dziewczę w toalecie disko-klubu.
Pierwsza płyta grupy Moderat wyciągnęła mnie z depresji głębszej niż jezioro Hańcza. Każdy z utworów był jak boska dłoń zanurzająca się w otchłani i pierwszy chaust powietrza po wypłynięciu na powierzchnię.
Teraz budzę się z Modeselektorem, a zasypiam z Apparatem. Prosto z depresji wpadłem w nałóg. Ich muzyka to Quaalude, a ja nazywam się Jordan Belfort. Ich muzyka to Smak, a ja nazywam się Mark Renton. Głód miażdży mi kości i wypruwa flaki. Bilet oczyści mój umysł. Uspokoi. Zgłoś naruszenie
Panda (2014-01-14 17:26:04)
Ja chciałabym wygrać bilet ponieważ to jeden z moich ulubionych zespołów, jednak nigdy nie miałam okazji usłyszeć ich na żywo. Moja przyjaciółka niedługo ma urodziny i również kocha moderat. Wspólne wyjście na koncert byłoby cudownym prezentem! Niestety nie stać mnie na dwa bilety - CKM pomóż sprawić bliskiej osobie niespodziankę :-) To byłby prezent 2 in 1! Zgłoś naruszenie
madlene (2014-01-13 00:20:56)
Jak wygram bilet to chętnie rozbiorę się dla CKM:) Moderat to grupa, którą MUSZĘ zobaczyć. Ich dzwięki sprawiają, że znajduję się w innym świecie. Na Tauronie nie miałam okazji się pojawić, bilety na koncert w Basenie są już wysprzedane, więc cała nadzieja w Was. Kocham i wielbię całe Moderatowe trio, jak uda mi się wygrać bilet to chyba wskoczę na scenę z euforii. Zgłoś naruszenie
Link (2014-01-12 03:06:33)
Ja nie chcę, ja pragnę wygrać bilet na koncert MODERAT ponieważ tak naprawdę jest to pierwsza grupa grająca muzykę elektroniczną, która zwróciła moją uwagę na tą 'dziedzinę' muzyki. Mam dzięki temu do nich ogromy sentyment. Poczuć te dźwięki na żywo, to jak wywołać eksplozję i wiem,że dzięki temu dostanę kopa na cały rok działania, działania i jeszcze raz działania! Zgłoś naruszenie
ac44 (2014-01-11 17:21:25)
Chcę wygrać, ponieważ impreza z Moderatem jest dokładnie tym czego mi trzeba po 3 tygodniach najgorszej sesji egzaminacyjnej w historii wszystkich sesji. Tak się składa, że właśnie 2.02 mam ostatni egzamin i Moderat byłby idealnym ukoronowaniem zmarnowanego miesiąca i powrotem do życia! so - "Here it ends, no one’s gonna shed a tear..well spent time!" Zgłoś naruszenie
Komentarze (12)