Rock party’n’roll

…czyli jak zrobić i przetrwać letnią imprezę

drinki.jpgOdwiedź nasz fan page na Facebooku

Trwa lato, a twoim jedynym pomysłem na tegoroczne wakacje jest ponowna kontemplacja wszystkich odcinków „Czterech pancernych i psa” emitowanych jak zwykle w TVP? Błąd! Zamiast pogrążać się w melancholii i od nowa układać w porządku chronologicznym dyskografię Kasi Kowalskiej, zrób coś szalonego – zorganizuj imprezę, która przejdzie do historii twojego bloku, dzielnicy, a może nawet powiatu. Nie wolno ci jednak zdać się na dowolność, bo takie postępowanie może położyć nawet najlepiej zapowiadający się bankiet. Potrzebujesz dokładnego planu i fachowych rad od ludzi, którzy o przygotowywaniu udanych imprez wiedzą absolutnie wszystko.

GDZIE SIĘ BAWIĆ
Jest ciepło, więc nie warto chować się w mrocznych salach. – Ludzie pragną słońca po długiej zimie – przekonuje Robert Sowa, znany polski szef kuchni.
– Organizuję bardzo wiele przyjęć, niektóre nawet na trzysta osób. Goście bardzo często proszą o zabawę na świeżym powietrzu. Na imprezach świetnie sprawdzają się namioty bankietowe. Jeśli pada, można się w nich schować, a jeśli jest upał, wystarczy podnieść boki i ulokować w nich bufet z jedzeniem i piciem – doradza Sowa. – Jeśli przewidziane są tańce, polecam zabawę wewnątrz – radzi Krzysztof Karpiński, popularny warszawski wodzirej „Karpik”. – Ludzie są przyzwyczajeni, że tańczy się w pomieszczeniu, tam
może być odpowiednie oświetlenie i klimatyzacja, co jest ważne latem, bo nikt nie lubi oblewać się w tańcu potem. Jeżeli chcesz, możesz połączyć jedno z drugim – ogród przeznacz na jedzenie, picie i pogaduchy, a w środku zorganizuj miejsce do zabawy.

Z KIM SIĘ BAWIĆ
– Rozkręcić można każdą imprezę, nawet jeśli goście zupełnie się nie znają. To tylko kwestia pracy, którą musi włożyć organizator – przekonuje wodzirej „Karpik”. – Łatwiej jednak, gdy goście, przynajmniej niektórzy, znają się i nadają na podobnych falach. A co, jeśli zabawa idzie marnie i ludzie nie chcą się integrować? – Trzeba pamiętać, żeby na początku zabawy wszyscy goście dostali drinka – zaleca Tomasz Małek, mistrz świata barmanów w widowiskowym stylu flair. – Dlatego na starcie warto odpuścić sobie robienie trudnych wieloskładnikowych koktajli. Są pyszne, ale pracochłonne. Co zatem pić na początku imprezy? – Najlepsze będzie coś lekkiego, szampan albo sangria ze świeżymi owocami i lodem. Jeśli atmosfera się nie klei, można sięgnąć po sprawdzony przez wielu wodzirejów patent i zaprosić na początku wszystkich do wspólnego zdjęcia. Nikt nie odmówi, a dzięki temu organizator w łatwy sposób zbierze gości w jednym miejscu. Reszta zależy już tylko od jego inwencji – przekonuje Krzysztof „Karpik” Karpiński.

CO JEŚĆ
– Odchodzimy od utartych schematów, czyli grillowanej kaszanki z musztardą – przekonuje Robert Sowa. Co w takim razie najlepiej sprawdzi się na świeżym powietrzu? – Polecam dania z grilla, ale przyrządzone inaczej. Furorę robią ostatnio potrawy inspirowane Kuchnią hinduską. Na przykład podudzia z kurczaka lub indyka marynowane w mieszance przypraw garam masala i jogurcie. Lub comber jagnięcy w przyprawach korzennych. Do tego marynowane karczochy, marynowane oliwki, hummus i ciepły podpłomyk. Proste i pyszne. Doskonałe będą również grillowane szaszłyki z krewetek marynowanych z awokado, czosnkiem i kolendrą. Nie samym mięsem człowiek żyje, warto pomyśleć o rybach: o łososiu, sandaczu czy pstrągu. Kluczem są odpowiednie przyprawy. – A na deser owoce – radzi Robert Sowa. – Mogą być w formie szaszłyków. Ważne, by podawać je prosto z lodówki, bo zagotowane w słońcu smakują okropnie – przestrzega Sowa. – No i polecam potrawy serwowane w małych porcjach. Dla gości coraz częściej liczy się jakość, a nie ilość. Małe porcje mają również tę zaletę, że można spróbować wielu smaków.

CO PIĆ

– Latem najlepiej podawać koktajle orzeźwiające, z lodem i owocami, słodkimi albo kwaśnymi – zapewnia Tomasz Małek. – Najpopularniejszy trend w tej chwili to tworzenie drinków z dodatkiem naturalnych składników, więc polecam użycie pulp z owoców zamiast sztucznych syropów.
Co podać paniom, a co panom?
– Podziały między płciami zacierają się, na imprezach kobiety zamawiają whisky na lodzie, a mężczyźni pinacoladę. Najbardziej uniwersalne są drinki takie jak mojito (rum, kruszony lód, cukier trzcinowy, limonka, mięta, woda mineralna) czy caipirinha (brazylijska wódka cachaça, limonka, cukier trzcinowy, lód), one pogodzą gości, trzeba tylko pamiętać, że są pracochłonne – zastrzega słynny barman. – Z mocnych trunków lepiej zrezygnować, nawet jeśli stoły uginają sięod jedzenia – doradza Robert Sowa.
– Ciężkie alkohole nie pasują do upalnej pogody. Do lekkich potraw zdecydowanie lepiej sprawdzą się wina, zwłaszcza orzeźwiające wino białe idealne do potraw orientalnych lub różowe podawane do ryb.
A w ramach orzeźwienia?
– Koniecznie sorbety, są najlepsze na upał! – zachwala Sowa. – Nie muszą być owocowe, można zaszaleć i zrobić np. sorbet pomidorowy z dodatkiem bazylii albo sorbet rabarbarowy.

PROGRAM ARTYSTYCZNY
– Przede wszystkim warto pamiętać, by pozwolić ludziom na zabawę i ser-ować muzykę, którą zna większość gości – tłumaczy wodzirej „Karpik”. – Nie warto eksperymentować z gatunkami ani z wykonawcami. Lepiej postawić na to, co ludzie już znają. Przebieg imprezy zawsze przypomina sinusoidę i to jest przepis na sukces. Nie należy wciąż utrzymywać równego tempa, najlepiej je różnicować według schematu: fajnie/nudno/fajnie. Wtedy goście poczują, że coś się dzieje, będą też mieli sposobność, by trochę odsapnąć. Okazji do zabawy nie zabraknie – tego lata możesz bawić gości muzyką wielu tuzów światowego popu.

JAK POZBYĆ SIĘ GOŚCI
Zakończenie imprezy to materia delikatna. Nie możesz po prostu wyprosić gości, część może poczuć się urażona. – Czasami prowadzący puszczają do znudzenia wolne kawałki. To niekiedy działa, ale ja tego nie lubię – opowiada wodzirej „Karpik”. – Polecam inne rozwiązanie: gospodarz wychodzi na środek i dziękuje swoim gościom za zabawę. To sygnał, że oficjalna część imprezy dobiegła końca. Nie wypada też zamykać przed gośćmi baru. – Na zakończenie można podać wymyślne shoty, często właśnie tak kończymy bankiety – zdradza Tomasz Małek. Jeśli trafiłeś na wyjątkowo imprezowo nastawione towarzystwo, ostatecznie możesz zaprosić gości do wspólnego sprzątania. Gwarantujemy, że sala szybko opustoszeje, a ty będziesz mógł w spokoju dopić drinka i zgasić światło.

BOLESNY PROBLEM
JAK WYLECZYĆ POIMPREZOWEGO KACA?
– Najlepiej zapobiec kacowi, pijąc dużo wody czy soków w trakcie zabawy – radzi barman Tomasz Małek. Pamiętaj też o jedzeniu, alkohol na pusty żołądek to droga do zguby.
A co, jeśli kac jednak zaatakował? – Polecam wit. C i glukozę, czyli np. świeże owoce
w formie koktajli. Sprawdzi się też Virgin Bloody Mary, czyli bez procentów, z naturalnym sokiem z pomidorów – poleca Małek. Pomocne będą też tabletki na ból głowy (nie paracetamol, reaguje z alkoholem) i śniadanie, w którym powinny znaleźć się jajka (zawierają składniki pomagające neutralizować toksyny), białe pieczywo (wyrówna poziom cukru we krwi) oraz kawa (szybko usuwa ból głowy). Nie ufaj tym, którzy twierdzą, że na kaca najlepszy jest klin. Twoim celem jest usunięcie alkoholu z organizmu, a nie dolewanie oliwy do ognia!


Dodał(a): Andrzej Chojnowski Piątek 24.08.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)