Męskie opowieści

Poznaj historie naszych czytelników - dla rozrywki i ku przestrodze...

balanga

Sex, Sesje i Męski Styl - uaktywnij się na naszym Fan Page'u

Życie jest lepszym scenarzystą niż Steven Spielberg, Martin Scorsese i Luc Besson razem wzięci. Prawdziwe sytuacje, jakie przydarzają się facetom, przerastają produkcje filmowe. Wsłuchaj się w słowa opowieści, które zmieniły życie naszych czytelników.

KUMPELSKI WIECZOREK
Czasem spotykam się z kumplem przy wódce. Ten wieczór był szczególny. Kolesia rzuciła dziewczyna. Wypiliśmy dużo i usnęliśmy na kanapie. Zbudził mnie gorący oddech na karku. Z ust mojego kumpla dobiegało: „Bro... Bro...”. Koleś chyba pomylił mnie ze swoją byłą — Bronką. Zdzieliłem go na odlew. To go odwiesiło: „Bro.. browaru polej, bo spać nie mogę” — wymruczał. Uf! A więc to o to chodziło! Oczywiście polałem. I jemu, i sobie. Nawet nie miałem specjalnej ochoty pić, ale męska przyjaźń czasem wymaga poświęceń. Adaś z Warszawy

PLAŻOWY DRAMAT
Podczas wakacji w Mielnie poznałem śliczną Anię. „Jest nieczuła na twoje zajawki” — wyśmiewał mnie kumpel. Ale ja twardo przez sześć dni nosiłem w szortach kondomy. Siódmego dnia ruszyłem z Anią na spacer. I co? Rzuciła się na mnie, a  ja... nie miałem gumek! Ostatniego dnia zmieniłem spodnie! Była noc, sklepy zamknięte. Pobiegłem do namiotu. Są! Wróciłem na plażę, a tam... Ania, bzykana przez mojego kumpla! Cóż robić — przyłączyłem się do nich i całkiem miło spędziliśmy resztę nocy. Rob z Rynu

KUJON, ALE KOZAK
Na studiach byłem fajtłapą. Na czwartym roku — cudem — znalazłem się na imprezie w akademiku. Tam poznałem piękną Paulinę. Rozmowa była krótka: za godzinę w jej pokoju. Ruszyłem do baru. Pierwszy kieliszek gorzałki wszedł doskonale, kolejne też. Lekko wstawiony ruszyłem do pokoju Pauliny. Tylko zapomniałem numeru jej pokoju! Chyba 323... Zapukałem. Otworzyły mi dwie pijane ślicznotki, które od razu rzuciły mnie do łóżka. Z czasem zaczęły dochodzić do nas kolejne dziewczęta, które musiałem zaspokoić. Seks stał się nudny. Ale o czwartej do pokoju przyszło dwóch pijanych facetów z barankiem na smyczy. I wiecie, co? Faceci odpadli dość szybko. Ale ten baranek to był zawodnik! Michael z Siedlec

ALE ODJAZD
Pojechaliśmy do Zakopanego. Dawaliśmy na deskach, po czym zmontowaliśmy kawał koledze — Siwemu. Gdy ruszył w krzaki, spuściliśmy ze stoku jego sprzęt. Siwy ruszył w pościg, ale plączące się wokół kostek spodnie utrudniały bieg. Co więc Siwy zrobił? Zaczął zjeżdżać gołym tyłkiem po śniegu. A na dole czekał gliniarz. Złapał i narty, i Siwego. W szpitalu powiedzieli, że za miesiąc Siwy będzie mógł usiąść. A gliniarz do dziś zastanawia się, czy Siwy powinien dostać mandat za wybryk nieobyczajny, zakłócanie spokoju, czy... „inną czynność seksualną”. Tomson89

MĘSKIE OPOWIEŚCI 2
MĘSKIE OPOWIEŚCI 3


Dodał(a): czytelnicy Piątek 02.09.2011

Komentarze

Wszystkie komentarze (6)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
wiktorek06 (2012-01-10 23:46:05)
szału nie ma Zgłoś naruszenie
heniek190 (2011-11-06 18:54:36)
Doskonały tytuł. Zgłoś naruszenie
supersix (2011-09-03 22:02:05)
a czy jak jeden robi zdjęcia aparatem, w którym nie ma filmu (bo wtedy klisze były), drugi kolega ucieka nago, a trzeci goni go z siekierą, czy można wtedy powiedzieć że robi się ciekawie? Zgłoś naruszenie
Eddie (2011-09-03 21:14:01)
Siwy ma fajnych kolegów. Unikałbym takich Zgłoś naruszenie
korkodyl82 (2011-09-03 12:28:07)
ciekawe sytuacja szkoda że są tylko3 bo to dopiero wierzchołek góry lodowej Zgłoś naruszenie
T_W_I_N_1 (2011-09-02 14:32:48)
"siwy" jest odjechany :) Zgłoś naruszenie
Komentarze (6)