Końskie Zaloty

Jedyne momenty, w których wstydzimy się bycia mężczyznami to te, gdy dziewczyny żalą się, w jaki sposób podrywają je inni faceci.
jak poderwać dziewczynęKiedyś była elementem dobrego wychowania mężczyzny i wynosiło się ją z domu. Dziś o dobre wychowanie trochę trudniej, ale internet pełen jest zbawiennych rad, a księgarnie poradników – i jeśli komuś na tym zależy, może się kultury nauczyć. Jest też jednak moda na tzw. asertywność, czyli walenie prosto z mostu tego co leży ci na wątrobie, co w połączeniu z modą na bycie dowcipnym może doprowadzić do żałosnych rezultatów (zwłaszcza jeśli mężczyzna jest dodatkowo po tzw. spożyciu). Zamiast bajeru, którym oczaruje dziewczynę, produkuje suchara, po którym każda zachowująca resztki zdrowego rozsądku odwróci się i ucieknie gdzie pieprz rośnie. Poniżej zebraliśmy najbardziej traumatyczne i bulwersujące historie z życia znajomych kobiet, które stały się ofiarami takiego koszmarnego podrywu. Publikujemy je aby pokazać, jak NIE należy uwodzić dziewczyn.

„Chodź, pokażę ci moją piwnicę…” – takie romantyczne zaproszenie otrzymałam od nieznajomego na pustej ulicy. Uwierzcie, że pomimo wysokich szpilek zaczęłam biec szybciej, niż Forrest Gump. Ewelina (22 lata)

Ostatnio usłyszałam bardzo sympatyczną propozycję: „Klękaj, rozepnij mój rozporek i uśmiechnij się jak pączek z dziurką”. Nika (18 lat)

Podszedł do mnie największy przystojniak na dyskotece i spytał, czy lubię tańczyć. Zachwycona powiedziałam, że tak, pewnie! A on wówczas: „No to spadaj na parkiet, bo chcę spokojnie pobajerować z twoją koleżanką”. Martyna (28 lat)

„Żebyśmy coś ten tego, to muszę postawić ci drinka, czy od razu wolisz kasę?” – za kogo on mnie wziął?! Agnieszka (20 lat)

Na domówce: „Cześć, ale ktoś pierdnął! Czujesz, jak śmierdzi? Wyjdziemy na zewnątrz?” Ania (22 lata)

Byłam pierwszy raz u chłopaka, który podobał mi się od dawna. W pewnym momencie zaproponował, żebym założyła strój policjantki, taki kupiony w sex shopie. OK, przebrałam się w łazience, a gdy wyszłam, okazało się, że on ma na sobie koszulkę z wielkim napisem „HWDP”, a w ręku lubrykant. Dlaczego faceci są tacy chorzy?! Ewa (30 lat)

„Dopóki mam twarz, ty zawsze będziesz miała na czym usiąść. If you know what I mean” – na tak szarmanckiego i władającego językami obcymi dżentelmena trafiłam ostatnio w tramwaju. Natalia (25 lat)

Zaprosił mnie do tańca i po jakimś czasie wspólnych pląsów na parkiecie rzucił komplementem stulecia: „Łał, jak na grubą laskę to nie pocisz się nawet jakoś strasznie mocno”. Ramona (19 lat)

„Strasznie boli mnie głowa, a słyszałem, że najlepszym lekarstwem jest na to seks. Chodź do mnie, w łóżku będę nazywał cię Aspiryną”. Kasia (24 lata
zaloty2.jpg
Stałam akurat obok kolektury Lotto, gdy podszedł do mnie jakiś cham i spytał, czy lubię hazard. Odpowiedziałam, że w sumie nawet tak. Wtedy on: „No to stawiam 100 zł, że nie zrobisz mi loda. Zakład stoi?” Anna (31 lat)

„Jestem ginekologiem–freelancerem. Masz u mnie badanie za darmoszkę”. Martyna (26 lat)

Poznany na Facebooku koleś zaprosił mnie na romantyczną kolację. Było rewelacyjnie aż do momentu, gdy pod koniec powiedział: „No, naprawdę konkretnie podżarłaś sobie tej pizzy z podwójnym serem. Jedziemy do mnie – znam świetną metodę, żeby te kalorie nie poszły ci w tyłek”. Magdalena (25 lat)

„Moja miłość do ciebie jest jak ostra biegunka – po prostu nie da się jej kontrolować i trzymać w sobie”. Nina (35 lat)

„Jeszcze z trzy, cztery drinki i będę w stanie bzyknąć nawet ciebie” – takie coś usłyszałam kiedyś na dyskotece. Żaneta (28 lat)

W bibliotece zagaił do mnie pewien chłopak: „Wiesz, że skóra jest największym narządem ludzkiego ciała? Jednak nie w moim wypadku, mam coś jeszcze potężniejszego” – no i zaczął obleśnie się śmiać. Pomyśleć, że pierwszym momencie miałam go za intelektualistę. Simona (21 lat)

„Przypominasz pluszowego misia z mojego dzieciństwa, mogę dziś w nocy przytulać się do ciebie?” Czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci, ja pytam! Ewelina (30 lat)

Poderwał mnie niezły czterdziestoparolatek. Po pierwszej randce odprowadził mnie pod dom i w blasku księżyca całowaliśmy się romantycznie na klatce schodowej – totalna magia! Zaczął coraz nachalniej wpraszać się do mnie, ale odmawiałam, bo nie chciałam wyjść na łatwą. Wtedy krzyknął: „Super, no to całą kasę, którą dziś wydałem na Viagrę, mogę sobie wsadzić w dupę!” Wkurzył się i poszedł. Nie zadzwonił więcej. Beata (28 lat)

„Jestem łatwy, a ty?” Dżesika (19 lat)

W klubie podbił do mnie ledwo stojący na nogach koleś. Gdy zaczęłam go spławiać, rzucił bełkocząc: „Wcale nie wypiłem za dużo wódki. Po prostu upiłem się twoją urodą”. Dodam, że moja uroda chyba naprawdę zrobiła na nim wrażenie, bo po kilku sekundach… zwymiotował mi na buty. Anna (25 lat)

W klubie: „Gdybym miał AIDS, bzykałabyś się ze mną? Nie? Spoko, bo nie mam. Idziemy do WC”? Ola (19 lat)

„Gdybym był arbuzem i wzięłabyś mnie do ust, to moje nasionka wyplułabyś, czy połknęła?” – no jak można tak do dziewczyny?! Ada (24 lata)

Na ulicy podszedł do mnie roztrzęsiony chłopak – ponoć właśnie zgubił ukochanego pieska. Gdy zaproponowałam pomoc, powiedział, że pupilek jest u niego w sypialni i musimy tam go poszukać. Agata (22 lata)

„Gdybyśmy oboje byli wiewiórkami, pozwoliłabyś chować moje orzeszki w swojej dziupli?” Monika (29 lat)

Na imprezie pewien flirciarz zapytał, czy pobawimy się w niebo i piekło? Zaczęłam zalotnie chichotać i pytać, na czym to polega. A on: „Wezmę cię ostro od tyłu – będzie mi dobrze jak w niebie, dla ciebie będzie piekło”. Popłakałam się momentalnie; gdzie podziali się szarmanccy mężczyźni? Teresa (37 lat)

Znajomy na jednej z domówek powiedział mi: „Albo dasz się dziś bzyknąć, albo jutro będę musiał okłamywać kumpli. Co ci zależy?” Gabriela (21 lat)zaloty3.jpg

Na imprezie jeden taki przystojniak przyglądał mi się długo, ja patrzyłam na niego, wreszcie podszedł i powiedział: „Nie wiem, co sobie o mnie myślisz, ale mam nadzieję, że to coś wyłącznie dla dorosłych – jak w najbardziej chorych pornolach”. Ilona (25 lat)

Znajomy z uczelni podszedł pomiędzy zajęciami i rzucił: „W nocy miałem mokry sen z tobą
w roli głównej – normalnie kołdra i prześcieradło poklejone! Może dziś zrekompensujesz mi to, że moja mama musiała prać całą pościel?”
Hanna (22 lata)

Przy barze w pubie: „Nie, nie jestem aż tak wysoki. Wiesz, po prostu siedzę na moim portfelu”. Karolina (32 lata)

Jeden przystojniak podszedł do mnie w klubie i powiedział: „Sorry, ale wisisz mi drinka”. Spytałam wesoło, dlaczego. On na to: „Bo, kurwa mać, tak zagapiłem się na ciebie, że wyjebałem na podłogę swojego. Chuj by to strzelił! No, śmigaj do baru i przynieś dwie podwójne wódy z colą, to wypijemy razem”. Anna (27 lat)

„Bądź inna niż wszystkie i chodź ze mną do łóżka”. Bożena (20 lat)

Podszedł i rzucił „Cześć maleńka, jesteś pedałem”? Zaskoczona zaprzeczyłam. Wtedy mrugnął okiem i powiedział „Super, też nie! Zobacz, ile mamy wspólnego, się bzykać”. Natasza (18 lat)

„Masz ochotę na australijski pocałunek? To to samo, co francuski, ale odwrócę cię do góry nogami. To jak? No, ściągaj majty!” Kinga (24 lat)


Dodał(a): Michał Jośko Niedziela 20.09.2015

Komentarze

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
mareczekkk (2015-09-21 18:34:19)
Treść usunięta przez moderatora Zgłoś naruszenie
mareczekkk (2015-09-21 18:33:53)
Treść usunięta przez moderatora Zgłoś naruszenie
Komentarze (2)