Cuba Libre

Czterdzieści lat minęło...

cygara


Wprowadzając komunizm na Kubie, Fidel Castro obiecał obywatelom raj na ziemi. Z jednym wyjątkiem: najlepsze cygara zarezerwował wyłącznie dla siebie. Z myślą o wodzu rewolucji, w 1966 roku w fabryce El Laguito, rozpoczęto produkcję najlepszych cygar na świecie. Nazwano je Cohiba, co w języku tubylców znaczy „tytoń”. Dobór liści był i jest tajemnicą równie wielką, jak szyfr do Fort Knox — proporcje znają jedynie trzy osoby.  Przez wiele lat cała produkcja trafiała do Castro. Wódz część wypalał, resztę rozdawał swoim gościom. Dopiero na początku lat 80. El Comandante rzucił palenie. Cohiby zaczęto eksportować, co dla wielu jest jednym z najważniejszych wydarzeń XX wieku. Świat ogarnęła cohibomania, choć pudełko cygar kosztuje kilkaset dolarów i raczej nie stanieje.


Dodał(a): ach Czwartek 04.08.2011

Komentarze

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Bastardo4ever (2012-02-28 14:07:24)
niestety to prawda panowie a palić się chce... :/// Zgłoś naruszenie
dr Jones (2011-11-13 21:45:52)
Zgadza sie , nie potrzeba cygar zwykłe fajki juz kosztuja tyle co w Niemczech Zgłoś naruszenie
T_W_I_N_1 (2011-08-04 19:55:31)
jeszcze trochę i my też będziemy tyle płacić za nasze papierosy ;) Zgłoś naruszenie
Komentarze (3)