Naukowe chlanie

Każdy, kto kocha naukę jest dla jej dobra zmusić się do największych poświęceń. Nawet do... upicia się smacznymi drinkami
alkoholStudenci amerykańskiego Arizona State University naprawdę nie mają lekkiego życia. Przykład?

Na każdym kroku są podstępnie kuszeni do robienia rzeczy, które są niebezpieczne dla ich wątrób. I to w stopniu znacznie większym, niż u przeciętnego studenta. Winę za to ponosi jeden z tamtejszych profesorów. Will Corbin, bo o nim mowa, przekształcił jedno z uniwersyteckich pomieszczeń na świetnie wyposażony bar, do którego zaprasza studentów i studentki w przedziale wiekowym 21-30 lat na suto zakrapiane biby.

Każdy z profesorskich gości może trzy razy w tygodniu za darmo pić najlepszy alkohol, szaleć przy maszynach do gry i bawić się przy głośnej muzyce. Ale darmowe drinki to nie wszystko. Na koniec szczęśliwy student dostaje równowartość ok. 200 zł!

Stan upojenia imprezowiczów jest na bieżąco monitorowany przy pomocy alkomatu. Gdy osiągnie już odpowiedni poziom, zaczyna się nauka – profesor zaczyna prowadzić badania dotyczące tego, jak u pijanych ludzi wyglądają kwestie takie, jak. m. in. pamięć, koordynacja ruchowa, czas reakcji, czy skłonność do podejmowania ryzyka. Jakieś minusy? Niestety, imprezy u profesora trwają zaledwie do godziny 21.

Dodał(a): Alex DeLarge Poniedziałek 05.12.2011

Komentarze

Wszystkie komentarze (11)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Krad (2012-05-03 13:37:42)
Wszystko dla dobra nauki i prosperity przyszłych pokoleń... niech ktoś wynajdzie w końcu bardziej wydajną wątrobę i Kac remedium... Nobel murowany Zgłoś naruszenie
Prawdziwek1986 (2012-01-04 02:01:00)
jeśli jesteś dobrze zchlany to nie ważna godzina do której trwa impreza szkoda ze u nas tak nie uczą Zgłoś naruszenie
spartakus (2011-12-12 10:23:45)
To Ci profesorek :) Zgłoś naruszenie
dr Jones (2011-12-11 14:50:33)
A właśnie może potrzebuja na ten uniwerek profesorów , chetnie przyjmę propozycje Zgłoś naruszenie
MirekRonin (2011-12-11 09:56:28)
Jones, Ja to już powinienem dostać tytuł profesora ze specjalizacją "pieprzenie głupot po pijaku na imprezie" :D. Na prawdę hardkorowe gadki potrafię odstawić jak jestem w stanie "błogosławionym" :D. Zgłoś naruszenie
moment (2011-12-11 07:43:49)
gdzie podpisać? jadę Zgłoś naruszenie
wiktorek06 (2011-12-10 22:35:20)
szkoda że nie mamy takiego Psora u Nas na uczelniach Zgłoś naruszenie
wercicia (2011-12-10 20:59:39)
nie no czad :DDDDDD Zgłoś naruszenie
supersix (2011-12-10 01:24:01)
21:00... na szczęście człowiek wynalazł afterparty Zgłoś naruszenie
dr Jones (2011-12-09 17:35:17)
Ta to niejeden z nas ma juz doktorat w tej sytuacji Zgłoś naruszenie
Komentarze (11)