10 najdziwniejszych przemytów świata

Nie macie pojęcia, co (i w jaki sposób) ludzie próbują przemycać przez granice! Tygrysy w walizkach, czy węże w skarpetkach to tylko nieliczne przykłady... ludzkiej głupoty

A-baby-tiger-cub--005wfewf.jpgKiedy jakiś czas temu pisaliśmy o Hiszpance próbującej przemycić 2,5 kg cracku w swoim dekolcie oraz galotach (narkotyki symulowały bardzo reprezentatywne kobiece krągłości), wydawało nam się, że jest to jedna z bardziej osobliwych prób kontrabandy. Tymczasem okazuje się, że to dopiero przedsmak tego, na co stać ludzi.

Oto 10 najdziwniejszych przemytów w historii. Aż trudno uwierzyć w to, że ktoś naprawdę próbował uskuteczniać niżej wspomniane cuda!

1. Chihuahua

piesek w bagażu

Kiedy celnicy skanowali ten bagaż, byli przekonani, że na ekranie widzą psa-zabawkę. Chihuahua znajdujący się w środku stał bowiem sztywno, jak sztuczny. Tym większe musiało być ich zdziwienie, kiedy otworzyli torbę podróżną. W środku w istocie znajdował się pies - z tą różnicą, że całkiem prawdziwy. Przemytnik chciał w ten sposób ominąć przepisy dotyczące kwarantanny zwierząt...

2. Ptaszki i inne małpki

shutterstock_208765762.jpg

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że strażnicy podczas rutynowej kontroli otworzyli walizkę pewnego Kalifornijczyka wracającego z Tajlandii. Wtedy bowiem z bagażu wyleciał egzotyczny ptak. Po zgłębieniu tematu, okazało się, że w bagażu znajdują się jeszcze trzy dodatkowe egzemplarze, a także pięćdziesiąt storczyków. Wtedy załamany mężczyzna poddał się już ostatecznie i zrezygnowany wyznał: "tak, w spodniach mam małą małpkę".

3. Gołębie

gołebie

Z kolei pewien Australijczyk chciał sobie przywieźć z Dubaju... gołębie. Nie wiemy, po co narażać się dla ptactwa, którego jedyną funkcją jest wydawanie na świat odchodów, ale faktem jest, że mężczyzna podszedł do przemytu bardzo kreatywnie - gołębie owinął w koperty i przymocował po jednym do każdej nogi. Oprócz tego mężczyzna próbował przeszmuglować również jaja w walizce, a w zwitku pieniędzy nieoclone nasiona bakłażana. WTF?

4. Rybki tropikalne

050606_fishskirt_vmed_12p.grid-4x2.jpg

Znowuż kobieta z Australii próbowała do Melbourne przywieźć rybki tropikalne z Singapuru. Celnicy zorientowali się, że coś jest nie tak, kiedy jej spódnica nagle zaczęła wydawać dziwne dźwięki. Okazało się, że pod spodem przemytniczka ma zmontowaną konstrukcję z worków napełnionych wodą. W środku oczywiście były nieszczęsne rybki.

5. Tygrysek

A-baby-tiger-cub--005.jpg

Gdyby głupota mogła latać... zapewne przeleciałaby przez granicę z małym tygrysem w torbie podróżnej. Na szczęście nie może. Dlatego też skończyło się jedynie na próbie przemytu naćpanego kociaka w bagażu podręcznym (!). Kobieta z Tajlandi, która usiłowała przechytrzyć celników, obkładając żywe zwierze... pluszowymi tygryskami, najwyraźniej nie miała zielonego pojęcia, jak działa rentgen. Gdy promienie skutecznie prześwietliły jej walizę, próbowała tłumaczyć się wymówką w stylu "ktoś na lotnisku poprosił mnie o zaopiekowanie się tym malcem". Cóż, to nie mogło się udać...

6. Węże w skarpetkach

węże w skarpetkach

Ze swoim idiotycznym planem wpadł również Norweg wracający z Holandii promem. Najpierw celnicy zauważyli tarantulę wychodzącą z jego walizki, potem było już tylko gorzej. Jako, że ciało mężczyzny drgało w dziwny sposób, funkcjonariusze postanowili przyjrzeć mu się z bliska. Wtedy na jaw wyszło, że 22-latek ma w skarpetkach przymocowanych do ciała za pomocą taśmy aż czternaście pytonów królewskich, a w nogawkach spodni 10 gekonów lamparcich albinosów umieszczonych w puszkach.

7. Krokodyl

shutterstock_107564510.jpg

Wielkie spustoszenie spowodował natomiast krokodyl, który jakimś cudem został przemycony na pokład samolotu kongijskiej linii lotniczej Filair. Kiedy gad uwolnił się z bagażu podręcznego, zaczął siać panikę wśród pasażerów, doprowadzając  tym samym do katastrofy lotniczej. Jedyny mężczyzna, który przeżył lot, relacjonował, że bezpośrednią przyczyną wypadku, był fakt, że uciekający przed krokodylem ludzie stłoczyli się na skraju maszyny, uniemożliwiając w ten sposób pilotom manewry i bezpieczne lądowanie. Co ciekawe, krokodyl również przeżył katastrofę, ale został zabity na lądzie przez urzędników uzbrojonych w maczety.

8. Zwłoki

shutterstock_141045085.jpg

Według nas prawdziwym hitem są jednak Niemki, które liczyły na to, że przewiozą do Berlina zwłoki i nikt się nie zorientuje. Kobiety założyły swojemu nieżyjącemu kompanowi ciemne okulary i usadziły go na wózku inwalidzkim, mając nadzieję, że wmówią wszystkim dookoła, że facet śpi. Jakież musiało być przerażenie personelu lotniska, kiedy okazało się, że mają przed oczami trupa symulującego przemęczonego podróżnika. Co zaś do kobiet, na pewno zastanawiasz się, po co przemycać trupa. Otóż najprawdopodobniej po to, żeby zaoszczędzić na bilecie (cóż - zwykły lot wychodzi taniej niż przewożenie zwłok, a poza tym nie wymaga odpowiednich zezwoleń).

9. Dziecko

shutterstock_41409988.jpg

A co powiesz, na fakt, że w historii odnotowano nawet przypadek próby przemytu... dziecka. Mądra-inaczej para z Egiptu zapakowała swoje niemowlę do walizki w nadziei, że przewiezie je do swojego państwa ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jako, że małżeństwo przebywało w kraju szejków nielegalnie, nie miało żadnych dokumentów dla swojej pociechy. Niestety rentgen na lotniskach bywa bezlitosny...

10. Gips z kokainy

gips z kokainy

Na koniec teoretycznie genialny pomysł, który w praktyce okazał się niewypałem - gips z kokainy. Nie wiadomo, czy Chilijczyk, który unieruchomił sobie nim nogę, najpierw specjalnie ją złamał, ale faktem jest, że była ona w istocie kontuzjowana! To jednak nie wystarczyło, żeby zwieść czujnych celników. Mężczyźni rozpylili sprej, który reaguje z kokainą barwiąc ją na niebiesko. W ten sposób przekręt wyszedł na jaw, a przemytnik został odesłany do szpitala na zdjęcie złogów narkotyku z nogi.


Dodał(a): Bartosz Joda Wtorek 28.04.2015

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)