Tianna Gregory - odkrycie z instagrama

Dziewczyna z czołówki instagramowych petard. Karierę w modelingu zaczęła od samojebek wrzucanych na swoje konto. Jej krągłości na profilu w tej chwili obserwuje prawie 400 000 osób.
tianna-gregory-otw.jpg
fot.: visualapparel.com

Tianna Gregory miała dość nudnego życia i nie satysfakcjonowało ją 500 osób podążających za nią na instagramie. Spakowała więc swój dobytek w samochód, wyciągnęła z konta oszczędności i opuściła rodzinne miasteczko South Lake Tahoe. Obrała azymut na `amerykański sen` Los Angeles, który jej zdaniem czekał w Los Angeles.

1737392_438957202874507_141.jpg
Z tęsknoty za przyjaciółmi, aprobatą otoczenia i z innych powodów znanych tylko dziewczynom obnażającym się w mediach społecznościowych, zaczęła wrzucać publikować coraz więcej samojebek. Tak trafił na nią fotograf Van Styles, który cyknął jej pierwszą profesjonalną sesję do kolekcji ciuchów V/SUAL. Z Tianny wyciągnął pokłady seksualności, o których sama nie miała pojęcia. Po tej akcji, jej profil śledziło już 8 000 fanów.

1740252_1426402680937498_86.jpg
Wraz z kolejnymi ultra seksownymi zdjęciami z sesji, posypały się inne zlecenia i oferty pracy. Tianna Gregory swoimi przepysznymi kształtami uświetnia kalendarze, rozkładówki męskich magazynów, plakaty i reklamy ciuchów. Hostuje również w klubach i na eventach.


Na brak pracy Tianna narzekać nie będzie przez najbliższe lata, bo jej naturalnie piękne kształty ujęte w liczbach 86D-61-86 okraszone etniczną mieszanką włosko – hiszpańsko – niemiecko – rosyjską sprawiają, że pracodawcy dopisują kolejne zera w kontrakcie, gdy uśmiech panny Gregory jest coraz większy. A może chodziło o większy dekolt? Nieważne, shut up and take my money!

BdMNsY9CMAAgFSD.jpg
BIT5-m4CAAIuI7U.jpg
TGSS-2.jpg

Tianna-Gregory-hot-pics-mix6.jpg
tumblr_mk37olrgq21rsvb9ao1_500.jpg
tnv-8.jpg
tianna-gregory5-7-600x900.jpg
fot.: visualapparel.com

Dodał(a): pinky / fot.: instagram.com/_tiannag Poniedziałek 12.05.2014

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)