Podwójne piękno - bliźniaczki Fahler

Ten, kto twierdzi, że nieszczęścia chodzą parami, nie widział fińskich bliźniaczek Fahler. Są również świetnym zaprzeczeniem innego porzekadła – że uroda z rozumem również nie zwykły chadzać w obok siebie.
blizniaczki-fahler-otw.jpg
Mia i Eva Fahler to skandynawskie modelki, które z zimnej Finlandii przeniosły się do mokrego Londynu. Ale tak naprawdę latają po całym świecie, uczestnicząc coraz rzadziej w sesjach modowych, a już częściej w promowaniu własnej linii bielizny i negocjacjach cenowych z odbiorcami ich produktów.

Mają świetne podejście do bielizny i dlatego być może odnoszą sukcesy w tej branży. Poza tym, że nosiły na sobie tysiące modeli z racji wykonywanego zawodu, traktują też staniki jako regularną część garderoby, jak spodnie czy bluzkę. Nie skrywają skrzętnie biustonoszy, a wręcz je eksponują. Dlatego wpadły na pomysł założenia własnej linii, by projektować je jak każdy inny element ubioru.

W firmie Eva jest dyrektor kreatywną i odpowiada za wizerunek marki, to w jakim kierunku zmierzają oraz naprzeciw jakim trendom w modzie chcą wyjść. To dość sprzeczne z jej wykształceniem, bo jest magistrem nauk politycznych. Mia z kolei zajmuje się projektowaniem konkretnych modeli bielizny. To już bardziej powiązane z jej wykształceniem, bo kończyła wydział dekoracji wnętrz, ale oprócz tego doktoryzuje się z ekonomii.



Oprócz swej urody i przedsiębiorczości, dziewczyny mają wielkie...serca. Walczą o godne traktowanie modelek na całym świecie oraz działają w fundacji, która pomaga dziewczynom po fachu wyjść z nałogów.

Wracając do tego, od czego zaczęły się ich kariery – modelki występowały w wielu kampaniach reklamowych i znanych magazynach. Wystarczy wymienić tylko Playboya, Maxima czy GQ.  I o ile w kwestii wykształcenia mają inne osiągnięcia, o tyle natura obdarza je sprawiedliwie – obie mają wymiary 86-61-89 i miseczki C.




Dodał(a): Adam Wawrzyniak / fot.: FameFlynet Poniedziałek 14.11.2016

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)