Fit MILF - Chontel Duncan

Chontel Duncan w 5 miesiącu ciąży wyglądała jak połowa jej koleżanki w tym samym stadium, a po dwóch tygodniach od rozwiązania, na jej brzuchu znów zaczął przebijać się sześciopak.


27-letnia Australijka z Queensland codziennie zyskuje nowych fanów, którzy są pod wrażeniem jej sylwetki oraz postawy, gdy była w ciąży Chontel Duncan ćwiczyła aż do samego rozwiązania po kilka godzin dziennie. Fit laska przy odpowiedniej diecie, nie miała otłuszczonego dużego brzucha, do widoku którego jesteśmy przyzwyczajeni na polskich ulicach. Może to dowodzić temu, że da się odżywiać zdrowo, a śledź przełożony chlebem z nutellą i do tego ogórek kiszony maczany w dżemie, zagryzany czipsami to wymówki i oznaki słabej woli. Bo przecież kobiecie w ciąży się nie odmawia.

Z tego powszechnego przekonania wzięły się ataki na trenerkę. Była wstrząśnięta wpisami hejterów, którzy oburzali się na jej filmiki i zdjęcia, na których dokumentowała intensywne treningi muay thai i siłowe. W jednym z postów odpowiedziała im, że od lat zajmuje się dbaniem o zdrowie i sylwetkę swoją oraz armii innych osób, więc wie co robi. Dodała, że ma najlepszy możliwy zespół, który opiekuje się nią i jej wtedy nienarodzonym dzieckiem. Na koniec skwitowała, że ciąża nie oznacza konieczności przykucia się do kanapy, wpychania w siebie ton niezdrowego żarcia i życia pod kloszem. Do wszystkich apeluje, by nie lekceważyć kobiecego ciała i możliwości.



25 marca Chontel Duncan obwieściła na instagramie, że urodził się jej zdrowy i radosny chłopczyk, a pielęgniarki są pod wrażeniem siły jego mięśni karku i rąk. Pewnie to sprawka dużych porcji białka, pochłanianych przez fit mamę. Trenerka zadeklarowała, że jeśli wszystko pójdzie po jej myśli, chce zajść w ciążę drugi raz jeszcze w tym roku. Chontel, zwolnij, nie musisz od razu stawać do drugiej rundy, odpocznij.




Dodał(a): Adam Wawrzyniak / fot.: instagram.com/chontelduncan Czwartek 28.04.2016

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)