Charissa Littlejohn - gorąca weteranka

W armii spędziła pięć lat, po czym wróciła do cywila, by kształcić się w dziedzinie ochrony zdrowia i – na nasze szczęście – by nadal spełniać się w modelingu. Mimo tego, że jest weteranką, nadal w jej obecności wszyscy stają na baczność.
Charissa-Littlejohn.jpg
Urodziła się w Kalifornii, ale wkrótce zaczęło ja nosić. Przeniosła się na Florydę, a później do Los Angeles, by stamtąd ruszyć do Las Vegas. Wszystko to wiązało się z karierą modelki, którą zaczęła rozwijać po liceum. Podróżowała w poszukiwaniu lepszych warunków. W Mieście Grzechu poznała wielu ludzi, którzy służyli w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Spodobały się jej opowieści mundurowych i sama postanowiła jeden z nich założyć.

Po przeszkoleniu wojskowym, wylądowała w amerykańskiej bazie Yokota w japońskim Tokio. Pełniła tam funkcję sanitariuszki. Następnie, zapewne przez reprezentacyjny wygląd: 187 cm, 91-69-91, miseczka DD, ale i niekwestionowane umiejętności, została Specjalistką ds. Protokołu przy dowódcy bazy. Zajmowała się planowaniem i koordynowaniem eventów, spotkań, konferencji, wizyt – w tym prezydenta USA, sekretarzy stanu i ministrów.



Po pięciu latach służby zdecydowała, że opuszcza Air Force i że chce kontynuować swoją karierę zawodową w służbie medycznej. Skończyła studia związane z zarządzaniem w ochronie zdrowia. Modelingu nie porzuciła i nadal traktuje to jako swoją wielką pasję i sposób na spełnienie. Robi to od ośmiu lat. Wie, że musi pielęgnować swoje ciało, by nie wypaść z obiegu. Ale lubi to, bo w szkole średniej zajmowała się na poważnie koszykówką.

W wolnych chwilach, poza wylewaniem potu w siłowni i trenowaniem innych, Charissa Littlejohn oddaje się innym hobby, jak np.: fotografowanie, jazda na snowboardzie, skydiving, strzelanie z broni palnej, łowienie ryb czy wyprawy pod namiot. Wiem, co sobie myślisz, ale spójrz jeszcze raz na jej zdjęcia i wybij sobie z głowy, że jest bardziej męska od Ciebie.



Dyskutuj z autorem na Twitterze






Dodał(a): Paweł Jaśkowski / fot.: FameFlynet Czwartek 10.09.2015

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)