Cate Chant – modelka z przypadku

Gdyby nie pewne spotkanie w metrze, to prawdopodobnie nigdy nie mielibyśmy okazji zobaczyć tego boskiego ciała w seksownych sesjach. A tak, przez zupełny przypadek, Cate Chant stała się modelką i to do tego nieziemsko seksowną. Losie, dziękujemy ci!
FFN_chant_072616_bacff_52133259_midres.jpg
Zaczniemy tak nieco patetycznie: myśleliście kiedyś nad tym, ile w życiu człowieka zależy od zwykłego przypadku? Od tego, że ktoś znajdzie się (albo nie znajdzie) w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie?

Dokładnie tak było w przypadku Cate Chant. Pewnego dnia jechała spokojnie metrem w swoim rodzinnym Toronto, gdy wtem poczuła na sobie świdrujący wzrok jakiegoś faceta. Był on na tyle nieprzyjemny, że Cate zrobiło się nieswojo i postanowiła wysiąść z wagonu. Facet postanowił iść jednak za nią, by chwilę później zasugerować jej, że powinna spróbować swoich sił w modelingu i wręczyć jej wizytówkę kontaktową.

Cate biła się z myślami przez najbliższe miesiące, ale w końcu postanowiła zaryzykować i zadzwonić. Niedługo potem dostała się do pierwszej agencji modelek, by zaraz potem jej kariera nabierała stopniowego rozpędu – najpierw stała się rozchwytywana na toronckim rynku modowym, a potem na świecie.


Obecnie jest jedną z najbardziej rozchwytywanych modelek, a jej seksowne kształty o wymiarach 84-58-84 uświetniały już m.in. pokazy mody u Prady w Mediolanie czy okładkę włoskiego Vogue’a oraz liczne sesje zdjęciowe, promujące stroje kąpielowe lub, jak w tym przypadku, dobrze Wam znaną wodę mineralną.

A zatem: wierzmy w przypadki, bo gdyby nie one nie moglibyśmy zobaczyć tak seksownej dziewczyny jak Cate Chant.


Dodał(a): Tomek Makowski/ fot. FameFlynet Środa 27.07.2016

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)