Super-człowiek w 4 godziny

Timothy Ferriss jest leniwy. Z drugiej strony – dociekliwy jak Sherlock Holmes. To połączenie wbrew pozorom idealne!
4godzinne.jpg

„4-godzinne ciało: niezwykły poradnik jak szybko zrzucić wagę, stać się niedoścignionym kochankiem i superczłowiekiem” - Timothy Ferriss, wyd. Laurum


Po pierwsze: nie chce mi się przemęczać niepotrzebnie (to ważne słowo), nie chcę by „para szła w gwizdek”. Po drugie: chcę wiedzieć jak uprościć sobie życie najprostszymi metodami. Tak można by podsumować postawę Tima Ferrissa.

W swojej książce, przewrotnie zatytułowanej „4-godzinne ciało: niezwykły poradnik jak szybko zrzucić wagę, stać się niedoścignionym kochankiem i superczłowiekiem”, opisuje swoje wieloletnie eksperymenty (również wykonywane na sobie!), obserwacje, wnioski, badania, które pozwalają m.in. w szybkim tempie zrzucić zbędną oponkę, by być gotowym na sezon plażowy.

KRÓLIK DOŚWIADCZALNY
Ferriss jest o tyle wiarygodny, że nie stoi za nim żaden koncern ani nie ma tytułu naukowego (tak tak, to jego wielki atut). W przeciwnym razie musiałby pisać pod swoich mocodawców lub popierać wnioski długoletnimi, kosztownymi badaniami, publikować prace, poświęcać się życiu akademickiemu. Tim woli działać. Wyniki doświadczeń przeprowadzone na bliskich i na samym sobie przekonują do choćby spróbowania jego „złotych porad”. W testach do rozdziału „Lepszy seks” udział brały również porno gwiazdy i dziewice…



Tim nie jest samozwańczym naukowcem. Konsultuje się z najlepszymi lekarzami, dietetykami, seksuologami, naukowcami, specami od suplementów, a także producentami nielegalnych preparatów i również zamieszcza wnioski z ich badań. Zaznacza w nim co jest ważne, a co warto przeczytać, jeśli kręcą Cię tony danych. Taka książka z instrukcją obsługi.

„4-godzinne ciało” określa jako „dziennik szaleńca” i sugeruje traktować ją jak szwedzki stół… Rzeczywiście - ciężko jest strawić ponad 600 stron jego badań i naukowej nomenklatury (na myśl o objętości z obrzydzeniem przypominają się nam szkolne lektury). Dlatego też powinniśmy wybierać Moduły, które sugeruje Tim. Ustalamy zatem co nas interesuje (zmniejszenie tkanki tłuszczowej, lepsza kondycja, dłuższy seks), a Ferriss podpowiada które rozdziały należy przerobić.

FREAK SHOW
Timothy Ferriss zdecydowanie jest freakiem „zdrowożywieniowym” i fitnessowym. Do opisywanych eksperymentów podchodzi czysto technicznie (nawet do manualnego zaspokajania kobiety…) i wydaje nam się, że ten człowiek nie widzi świata poza badaniami i testami. Jednak to jego atut – brudną robotę bierze na siebie! Czytelnik dostaje gotowe zestawienia ćwiczeń, listy produktów, odpowiednie pozycje seksualne i ma postępować zgodnie z zaleceniami. Ale umówmy się, ciężko sprostać temu wszystkiemu, chyba że ktoś atakuje tytuł „Mister Fitness” – wtedy po prostu musi. Zwykłemu facetowi, któremu zależy na dobrym wyglądzie (nago przede wszystkim), wystarczy kilka wskazówek i trzymanie się drogi, którą autor wyznacza. Jednak możemy iść tempem jakie nam odpowiada, Ferrissa i tak nikt nie dogoni…

DIETA
Podawane przez niego plany żywieniowe mogą wydawać się nudne, ale ma to swój cel (jeden z naszych redaktorów nieświadomie prowadził podobny do Tima tryb i kilogramy „same leciały”). Wymaga od czytelnika wiele, ale też i wiele można zyskać. Warto choć trochę zmodyfikować swój plan żywieniowy i jeść bardziej świadomie.

Jest 34-letnim kawalerem, który musi gotować sam, więc upraszcza to jak tylko się da. Stąd np. pomysł na jajecznicę z kuchenki mikrofalowej (sprawdzone – bardziej to przypomina omlet, ale rzeczywiście w trzy minuty mamy gotowe „danie”). Przyznaje się też do bycia fascynatem leków i pigułek. To również spowodowane wygodą – konkretne produkty, związki chemiczne, witaminy podane w konkretnej postaci – pigułki. Postawa bliska nam i wielu zabieganym facetom.



KORZYŚCI

Dowiesz się (na każdy temat wystarczy maksymalnie 30 minut):
• Jak schudnąć 10 kilogramów w ciągu 30 dni (bez ćwiczeń) na superprostej diecie Slow-Carb
• Jak zapobiec przyrostowi tkanki tłuszczowej w okresach obżarstwa (Boże Narodzenie, święta, weekendy)
• Jak zwiększyć redukcję tkanki tłuszczowej o 300% za pomocą kilku worków lodu
• Jak Tim zapewnił sobie 15-kilogramowy przyrost mięśni w ciągu 28 dni – nie zażywając sterydów i spędzając w siłowni w sumie 4 godziny
• Jak to zrobić, żeby spać tylko 2 godziny na dobę, a mimo to czuć się wypoczętym
• Jak zapewnić kobiecie 15-minutowy orgazm
• Jak trzykrotnie podnieść poziom testosteronu i podwoić liczbę plemników
• Jak w ciągu 12 tygodni zwiększyć pokonywany dystans z 5 kilometrów do 50 kilometrów
• Jak wyleczyć „trwałe” urazy
• Co zrobić, żeby po upływie 6 miesięcy podnosić nawet 75 kilogramów więcej
• Jak sfinansować sobie wakacje na plaży, odbywając jedną wizytę w szpitalu

„4-godzinne ciało” to dobra pozycja dla osób, które chcą popracować nad sobą, a odrzuca ich śmierdząca siłownia i katorżnicze diety. Warto też wpisać tę pozycję na „awaryjną listę prezentów”, w razie gdyby zbrakło pomysłów czym kogoś obdarować.



Dodał(a): gianni Piątek 27.04.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze (5)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
ckm (2012-10-31 16:18:21)
Sprawdzone na jednym z redaktorów - po dwóch miesiącach spadło 7kg. Wrócił 1kg. Jednak od samego poprawnego żywienia nic się nie zadzieje. Redaktor ćwiczył na siłowni, z tym że było to nieregularne (mniej więcej raz w tygodniu), w weekendy żywił się w fast foodach i nie żałował sobie alkoholu. W tygodniu umiarkowany `reżim`.

Dieta to sposób żywienia, a nie ograniczenie się w jedzeniu. Zgłoś naruszenie
supersix (2012-05-03 21:32:38)
update komentarza... po przeanalizowaniu lektury stwierdzam, że w treści książki padło słowo "dieta" a jak wiadomo człowiekowi z jajami po prostu nie wypada być na diecie Zgłoś naruszenie
supersix (2012-04-29 21:22:00)
AaAaAAaaAAaAAaAAaAa !!!!!!!!!!!biorę w ciemno... na mój gust to ściema, ale zareklamowaliście ją tak dobrze, że myślę, że musiał dołączyć do mojej skromnej biblioteczki. Mam tylko nadzieję, że ktoś z Was, redaktorów rzeczywiście ją przeczytał bo jak nie to sam pojadę pikietować przed waszą redakcją. A że jestem człowiek ze wsi, jaj mi nie brakuje. Zgłoś naruszenie
GONZOsquad (2012-04-27 22:22:04)
kupuje, tylko gdzie i za ile. No i żeby była po polsku Zgłoś naruszenie
dr Jones (2012-04-27 19:51:53)
Ciekawy gość - leń , ale zaradny i przedsiębiorczy (bo książka to kasa) Zgłoś naruszenie
Komentarze (5)