Seksowny łomot

Sport to zdrowie! Chciałbyś poznać sekrety najskuteczniejszych technik walki? A więc przeczytaj męską rozmowę z Tomaszem Jabłonką, posiadaczem brązowego pasa w brazylijskim jiu jitsu z „fajterskiego” klubu Łamator

juART.jpg Sex, Sesje i Męski Styl - uaktywnij się na naszym Fan Page'u

CKM.PL: Parter czy stójka – co w końcu jest lepsze w realnej walce?
Tomasz Jabłonka: No właśnie, oto odwieczny temat kłótni facetów przy piwie... Powiem tak: w realnej walce najlepszy jest pistolet (śmiech). Nie ma go pod ręką? Trzeba trenować tak, jak robią to zarówno najlepsi chwytacze, jak i uderzacze, walczący w MMA – przekrojowo. Ideałem jest po prostu połączenie umiejętności zarówno parterowych, jak i stójkowych.

CKM.PL: Nie odpuszczę – jeśli musiałbyś wybrać to jednak parter czy stójka?
Tomasz Jabłonka: OK, jeśli się upierasz i mówimy o sytuacji, gdy każdy zawodnik walczy w swoim stylu, to jednak zdecydowanie najlepsze jest brazylijskie jiu-jitsu (tzw. bjj), czyli jednak styl parterowy. Przecież udowodnił to Royce Gracie, podczas UFC 1 w 1993 r. Wykańczał wówczas bezproblemowo nie tylko reprezentantów judo i zapasów, ale też uderzaczy – od karate, poprzez boks i kick-boxing, po kung-fu.

CKM.PL: A jak widzą ci się wynalazki typu krav magi i jej podobnych?
Tomasz Jabłonka: Są bardzo dobre! Ale wyłącznie jeśli mówimy o nabijaniu kieszeni instruktorom. Poza tym są do bani. Bo jak niby na treningu można naprawdę przećwiczyć wbijanie ołówka w oko, przegryzanie krtani czy wyrywanie serca (śmiech)? Zresztą przesadny nacisk na mordercze „kombaty” to dziś anachronizm nawet w jednostkach specjalnych. Oni mają celnie strzelać, a nie wdawać się w bijatyki. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której komandos nie ma przy sobie nawet noża...

CKM.PL: W waszym klubie Łamator ćwiczy się nie tylko brazylijskie jiu-jitsu, pojawiają się też nazwy typu jiu-jitsu ne waza, submission wrestling czy grappling. Jak człowiek, który chciałby zacząć treningi ma to ogarnąć i wybrać coś idealnego dla siebie?
Tomasz Jabłonka: Wszystko to style walki na chwyty, bez uderzeń. Ale różnice są naprawdę minimalne, wynikają przede wszystkim z innej punktacji na zawodach czy różnic w strojach (walka w kimonach albo spodenkach). A więc radzę nie przejmować się terminologią i po prostu obejść kilka sekcji i w każdej zaliczyć po treningu (pierwszy jest w większości klubów darmowy). Trener wyjaśni dokładnie, o co chodzi a my znajdziemy coś idealnego dla siebie.

CKM.PL: Na jak częste zbieranie łomotu musi nastawić się człowiek uprawiający takie sporty?
Tomasz Jabłonka: Wiadomo, ten sport to taka zabawa, że pewne rzeczy trzeba wliczyć w ryzyko. Zmęczenie i emocje są tutaj naprawdę duże – pamiętam, jak kiedyś zawodnik po wygranej walce był tak szczęśliwy i roztrzęsiony, że gdy chciał klasnąć, to nie trafił w ręce (śmiech). Czasami jeśli zawodnik nie zdąży odklepać przy duszeniu, odpływa tak, że gdy odzyska świadomość to nie wie, gdzie jest i co tu robi. A ja kiedyś zaliczyłem tak ciężki knockdown, że zapomniałem o tym, że przyjechałem na trening samochodem. No i wróciłem do domu piechotą (śmiech).

CKM.PL: Powiedz, czy chwytackie umiejętności przydają się w łóżku? Można dzięki temu zaimponować giętkością i umiejętnością... wchodzenie dziewczynie w nogi?
Tomasz Jabłonka: Pewnie! Wiadomo, że chwytacze najlepiej przytulają (śmiech). A poważniej – uprawianie takich sportów w ogóle bardzo przydaje się w seksie. Testosteron sprawia, że jest się prawdziwym samcem. No i zwiększa się kondycja – facet nie pada ze zmęczenia po 10 minutach łóżkowych fikołków.

CKM.PL: Ale za to uderzacze, rozumiem, lepiej dają seksowne klapsy w damskie pupy?
Tomasz Jabłonka: W tym akurat najlepsi są siatkarze. Klaps w pupę z wyskoku i każda dziewczyna wariuje.

CKM.PL: Skoro już tak rozmawiamy o dziewczynach to powiedz, jakimi są wojowniczkami? W końcu kilka trenowało w waszym klubie...
Tomasz Jabłonka: Laski są bardziej rozkapryszone. Nie można na taką porządnie ryknąć, żeby zabrała się za trenowanie, zamiast kombinować, co na siebie założyć jutro do szkoły (śmiech). Ale w walce dziewczyny są równie zdeterminowane, co faceci!

CKM.PL: Powiedz, do jakiego wieku można uprawiać takie sporty? Czy w wieku 88 lat też będziesz się „kulał” po macie?
Tomasz Jabłonka: Najpiękniejsze jest właśnie to, że mogę trenować i walczyć do końca. I zawsze będę mógł nauczyć się czegoś nowego. Nikt nie może powiedzieć, że poznał już całkiem bjj, bo wciąż powstają nowe techniki, kontry itp.

juREK.jpg

Tomasz Jabłonka jest współzałożycielem, zawodnikiem oraz instruktorem raciborskiego klubu Łamator, działającego od 2001 r.. To również trener kadry śląska dzieci i młodzieży w jiu-jitsu sportowym. Posiada brązowy pas w brazylijskim jiu jitsu, zdobywał medale m. in. podczas mistrzostw polski w jiu-jitsu ne waza oraz otwartym turnieju Shidokan w formule shido grappling. Zainteresowany tematem? Zajrzyj na www.lamator.pl lub www.facebook.com/lamator


Dodał(a): Alex DeLarge Piątek 13.04.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Krad (2012-04-18 02:28:35)
Co nas nie zabije.... Zgłoś naruszenie
T_W_I_N_1 (2012-04-17 19:50:32)
ja bym na pewno inną minę bym miał po takim treningu :) Zgłoś naruszenie
Komentarze (2)