Nauka Jazdy

Jak zacząć przygodę ze sportami X (nie mylić z XXX), podpowiada Dominik "Mop" Szymański, mistrz ekstremalnej jazdy na rowerze
skoki rowerowe


1. Przełam się

Na początku trudno robić rzeczy, które są ryzykowne. Kiedyś w ogóle nie byłem związany z rowerami, aż przypadkiem  poznałem Murzyna z Holandii... Pokazał mi jeden trik i wystarczyło. Zajarałem się dirtem tak, że do dzisiaj jest to priorytet  w moim życiu.

2. Kondycja fizyczna nie jest ważna
Skoro i tak dopiero zaczynasz zabawę ze sportami ekstremalnymi, to czym się przejmować? Z czasem kondycję i tak sobie wyrobisz. Ciężki trening to podstawa każdego dobrego wyniku, a z treningiem przyjdzie i kondycja.

3. Nie inwestuj w sprzęt (na początku)
Wiadomo, na sprzęt można wydać dużo i jeszcze więcej. Ale na początek trzeba znaleźć obiekt, gdzie wypożyczenie sprzętu najwyższej klasy to koszt typu: trzy piwka plus paczka fajek, więc poświęcenie nie jest duże.  

4. Miejscówkę masz obok domu
Na pierwsze nauki sportu X nie będziesz jechał na koniec świata. Np. do ostrej jazdy na rowerach MTB najlepsze są kręte trasy z bandami, hopki, drewniane pomosty – ale równie dobrze można ćwiczyć w mieście. Tam, gdziekolwiek się spojrzy, widać ciekawą architekturę, po której można jeździć!

5. Bądź odpowiedzialny

Przez zbyt dużą dawkę adrenaliny można zrobić sobie krzywdę, więc emocje zostaw w domu za drzwiami. Uprawiając sporty ekstremalne, to ty decydujesz o swoim życiu. Wykonuj tylko to, czego jesteś pewien, bo zostaniesz kaleką. Doceniaj, ale nie przeceniaj umiejętności.

6. Chroń się

Ostatnio Szymon „Szaman” Godziek latał na rowerze nad pociągiem. Początkującym tego nie proponuję, ale zabezpieczony musisz być zawsze. Dlatego w sportach X kask to podstawa. Trzeba nosić też rękawiczki oraz ochraniacze na kości piszczelowe, kolana, kostki...

7. Ból mija, duma pozostaje
Nie ma sportu na tym świecie, który nie wymaga poświęcenia. Dlatego mimo zabezpieczeń kontuzje są czymś oczywistym. Ale nie ma co panikować! To tylko ból, który za jakiś czas minie. Zęby się wstawi, nogę zaszyje, gipsu na świecie jest chyba nadmiar, a karetka dojeżdża niemal wszędzie.

8. Dogadaj się z rodziną (jeśli się uda)

Tutaj rodzi się problem. Rodzina się o nas martwi. Porozmawiaj z krewnymi, przedstaw swoje racje, może uda ci się dojść do kompromisu. Ale nie gwarantuję, bo mnie do tej pory mama, babcia, ciocia notorycznie powtarzają, że jestem głupi i życia nie doceniam...

9. Ćwicz, ćwicz, ćwicz

Chcesz zrobić jakiś nowy trik? Nie spinaj się, poczuj ten luz, pomyśl, jak go zrobić. Obejrzyj film na YouTube z gościem, który robi to od lat. Wybierz się na profesjonalną imprezę typu adidas Ride The Sky, która odbyła się niedawno w Katowicach, i podpatruj zawodowców.

10. Po prostu zrób to!
Nieważne, co mówią inni, rób to, co uważasz za słuszne. Powodzenia!



DOMINIK „MOP” SZYMAŃSKI – zawodnik MTB, twórca i inżynier trasy na najbardziej spektakularnych zawodach kolarstwa grawitacyjnego w historii Polski: adidas Ride The Sky.


Dodał(a): CKM Poniedziałek 19.08.2013

Komentarze

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
SimonWolf (2013-09-03 22:15:07)
Też miałem kiedyś taką zajawkę, niestety jedna konkretna gleba zakończyła przygodę z lotami na rowerze. Zgłoś naruszenie
Komentarze (1)