Lance Armstrong przyznał się

Nie tylko sportowy świat zastanawiał się, czy Lance Armstrong jeździł na dopingu. W specjalnym odcinku show Oprah Winfrey Powiedział całą prawdę
lance armstrong oprah

Siedmiokrotnie zwyciężył w najbardziej prestiżowych zawodach – Tour de France, zdobył brązowy medal Igrzysk Olimpijskich w Sydney w 2000 roku, był ikoną kolarstwa, jednym z najbardziej znanych na świecie sportowców. W 1998 roku pokonał chorobę nowotworową i w wielkim stylu wrócił do swojej pasji. Jak się okazuje – w bardzo wstydliwym stylu.

SPOWIEDŹ U OPRAH
Wywiad trwał dwie i pół godziny i odbył się w pokoju hotelowym, gdyż z racji przecieków o „spowiedzi” Lance`a u Oprah, jego dom otoczyły ekipy telewizyjne z całych Stanów Zjednoczonych. Autorka zadała 112 pytań, z których najważniejsze padały już na początku rozmowy. Gdy zapytała czy brał doping, odpowiedział krótko – „tak”. Mówił również o transfuzjach krwi, by kontrole nie wykryły substancji niedozwolonych. Twierdził również, że Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) przymykała oko na stosowanie przez kolarzy dopingu. Twierdził, że ten proceder był powszechnie znany i stosowany w jego środowisku. Jednak nie zrzucał na nikogo winy, cały czas powtarzał, że był świadomy tego, co robi i że to była jego decyzja. Tłumaczył to tym, że większość zawodników była skażona dopingiem, więc nie dało się wygrywać zawodów `na czysto`. Przyznał się, że tylko raz w swojej karierze, w 2009 roku, nie stosował dopingu podczas Tour de France. Zajął wtedy trzecie miejsce.

ZABRALI MU WSZYSTKO
W październiku 2012 roku UCI, na wniosek Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA), zdyskwalifikowała dożywotnio Lance`a Armstronga. Odebrano mu również wszystkie zdobyte tytuły i nagrody finansowe. Stracił sportową tożsamość poczynając od 1. Sierpnia 1998 roku. Rozstała się z nim również fundacja zbierająca fundusze na walkę z rakiem - Livestrong, której był założycielem. Podobno ze łzami w oczach słuchali jego przeprosin. Przyjęli je i jednocześnie podziękowali za dotychczasową działalność i propagowanie walki z nowotworem.

ŚWIAT ZZA KRAT
Lance Armstrong był wielokrotnie przesłuchiwany, składał dziesiątki zeznań, wiele z nich pod przysięgą. Konsekwencje sportowe i społeczne już poniósł. Teraz czeka go zmierzenie się z wymiarem sprawiedliwości, który oskarży go z pewnością o krzywoprzysięstwo. Mistrz dwóch `analogowych` kółek może liczyć na złagodzenie kary, jeśli zdecyduje się współpracować ze śledczymi i opowiedzieć, jak wyglądał kolarski świat na dopingu od środka. Zapewne jego koledzy i współpracownicy już drżą, bo Lance stał się dla nich nieobliczalny. Po latach zaprzeczania w końcu pękł i na swoistej publicznej spowiedzi wyznał prawdę. Dlaczego akurat teraz? To wie tylko były mistrz.




Dodał(a): gianni Piątek 18.01.2013

Komentarze

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Octavia (2013-01-31 00:28:17)
Wybrał to co uważał za słuszne, ale gdy wyszła ta sprawa na jaw, mógł od razu się przyznać, a tak tylko kręcił i próbował wszystkim wmówić, że pomylili się na testach ;/ Trochę bez sensu. Zgłoś naruszenie
KapitanLizak (2013-01-18 23:08:00)
Szkoda że tak nisko upadł, ale chwała mu że miał odwagę się przyznać Zgłoś naruszenie
vojak_2 (2013-01-18 22:53:06)
Dlaczego wytykają mu, że powrócił we wstydliwym stylu. Jego wola, wybrał to co uważał dla siebie za słuszne. Wstyd to kraść. Zgłoś naruszenie
Komentarze (3)