Gladiator

Po zakończeniu jakże obfitej w sukcesy „kariery” Marcin Najman doczekał się filmu. Film jest dłuższy niż ostatnie walki człowieka, który nazwał się „el testosteronem”.
Marcin Najman

Póki, co w sieci krążą dwie części tego jakże pasjonującego widowiska. W pierwszej z nich mieszkaniec Częstochowy przedstawia swoją karierę amatorską, po czym tłumaczy swoje pierwsze zawodowe porażki kontuzją. W zawodowym debiucie uległ jakże utalentowanemu Peterowi Simko, który na ten czas miał bilans 0-11, gdzie zero jest ilością zwycięstw 11 porażek…  No cóż kontuzja to kontuzja, nie ma co polemizować! Wszak lewa ręka to w boksie podstawa a tutaj nie mógł nią uderzać. Trudno się mówi. Taki jest sport. Druga walka to porażka z „mistrzem Podkarpacia” jak później nazywał Dawida Kosteckiego. Interesujące jest to, że „Cygan” przed odsiadką był w światowych czołówkach wagi półciężkiej na świecie, a ze złotoustego Marcina śmiała się cała Polska. No, ale Marcin widział to inaczej…



Druga część filmu zaczyna się opowieścią o imponującej ilości zwycięstw. Marcin Najman był niepokonany przez pięć lat! Ależ on bił! Szkoda tylko, że rywali o bilansach 0-0, 0-1, 0-2, 1-12, 6-4, 2-30, 10-11, 2-27, 0-8, 10-17,2-33,3-18. W tym okresie wziął rewanż na Peterze Simko, który miał już dwa zwycięstwa na koncie, przy 30 porażkach. To podobno najbardziej srogi rewanż, jaki wzięto w historii boksu.



Podobno ciąg dalszy opowieści nastąpi. Tam to się będzie działo…


Dodał(a): Ostatni mohikanin Poniedziałek 06.08.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze (6)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
anelka (2012-08-07 06:50:34)
lecz jako zero sportowca nieźle zarabia, tu obrazi tam kogoś obrazi przyjdzie walka , 3 minuty i 100 tysięcy Zgłoś naruszenie
Krad (2012-08-07 03:13:42)
Koleś po porostu przedstawia "swoją" wersję wydarzeń. Historia i ludzie i tak go ocenią obiektywnym spojrzeniem. Zgłoś naruszenie
kemot1988 (2012-08-06 19:17:25)
nie mają już o kim kręcić jeszcze ksiązkę niech napisze :P Zgłoś naruszenie
David-April (2012-08-06 16:22:02)
Nuda, nuda, nuda. Najman robi szum wokol swojej osoby, a tluszcza w komentarzach bedzie z niego zlewac, jechac po nim i uprawiac zbiorowa, mentalna masturbacje.

Jak sie kogos bardzo nie lubi, to nie lepiej go ignorowac?

Najman dla mnie jest zerowym bokserem i robi z siebie pajaca, ale nigdy w zyciu nie kibicowalbym Litwinowi zeby mu naklepal po ryju. Zgłoś naruszenie
anelka (2012-08-06 15:55:14)
mam wrażenie, że to jedyny Polski sportowiec, którego porażka cieszy rodaków Zgłoś naruszenie
dr Jones (2012-08-06 12:32:35)
Cóż trzeba się jakoś podbudować można i tak Zgłoś naruszenie
Komentarze (6)