Belgijska kraksa

Czy samochody mogą latać? Wychodzi na to, że tak ...
F1

Do mrożącego krew w żyłach wypadku doszło podczas GP Belgii na torze SPA. Na dohamowaniu do pierwszego zakrętu zaklinowały się dwa bolidy: Lotus i McLaren, za kierownicą którego siedział Lewis Hamilton. W wyniku tego „klina” Lotus dosłownie przeleciał nad czerwonym bolidem, którym mknął Fernando Alonso. Na szczęście nic nikomu się nie stało, jedynie uczestnicy kraksy pożegnali się wyścigiem.

Wyścig z uśmiechem na twarzy wygrał Jenson Button.




Dodał(a): hugo Poniedziałek 03.09.2012

Komentarze

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
mysterius (2012-09-03 17:18:40)
Widziałem, widziałem. Trzeba przyznać, że Alonso ma kolejny dobry powód, żeby nie lubić Hamiltona :P Zgłoś naruszenie
Komentarze (1)